Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Dieta po 50-tce

sporo przytyłam po 50-tce, hormony tak działąją niestety...od stycznia ubiegłego roku przytyło mi się 9 kilogramów. trochę chodziłam na siłownię, na aerobik i pilates, ale szybko się zniechęcałam. już nie na moja kondycję tyle ćwiczeń. teraz jeżdzę na rowerze 2-3 razy w tygodniu, czasem chodzę na

Rozwód po 50-tce

Rośnie liczba takich rozwodów - co ciekawe, to już nie jest: pan wymienia panią na młodszy model, to często panie nie chcą już z żyć z kimś, kto nawet nie chce się starać.

Życie zaczyna się po 50-tce

film.onet.pl/artykuly-i-wywiady/helen-mirren-zycie-zaczyna-sie-po-50-tce/t6szt -- W życiu wszystko jest pożyczone

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

A ja byłabym skłonna przyznać,że życie kobiety zaczyna się po 50-tce. Czyli po menopauzie i - zgodnie z dowcipem Zorra - jak pies zdechnie,a dzieci się wyprowadzą :) -- Klara

Re: Dieta po 50-tce

NA CO ODŻYWIANIE MA WPŁYW? Dr.Ewa Kiedrowska Według zasady obecnie obwiązującej-niskokalorycznie i niskotłuszczowo. Co osiągamy przez to niskokalorycznie i niskotłuszczowo? Powiem krutko-powoduje ono degenerację umysłową człowieka. U osób stosujących te diety prawie zawsze rozwija się nerwica

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

a wiesz Mikan,ja nigdy nie usprawiedliwiam swoich dolegliwosci tym,ze mi spadly jak grom z nieba, bo nie spadly. Wiekszosc chorob po prostu daje o sobie znac po 50 tce.Sami sobie na nie zapracowalismy i nie oszukujmy sie,ze jest inaczej. --

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

A mnie smieszy takie okreslenie,ze zycie zaczyna sie po bo niby przed to co bylo? i w sumie to mnie tez zastanawiaja tacy ludzie, bo wyglada na to ,ze to ich zycie nie bylo w pelni satysfakcjonujace. Kazdy etap zycia ma swoje uroki....po 50 tce po prostu inne. --

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

skiela1 napisała: > A mnie smieszy takie okreslenie,ze zycie zaczyna sie po bo niby przed to > co bylo? i w sumie to mnie tez zastanawiaja tacy ludzie, bo wyglada na to ,ze > to ich zycie nie bylo w pelni satysfakcjonujace. > Kazdy etap zycia ma swoje uroki....po 50 tce po prostu inne

Re: Rozwód po 50-tce

To oczywiste :) Tylko w kim się zakocha siedząc w domu w piżamie? W pani z telewizji? :D -- Misterni

Re: Rozwód po 50-tce

roznie to bywa :) Jak sie zakocha i jest w fazie stroszenia piórek, to pewnie mozliwe. -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: Rozwód po 50-tce

Przy nowej pani, pan w ogóle może w piżamce nie chodzić, a w eleganckim garniturze i krawacie :) -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: Rozwód po 50-tce

Od lat marzę, by moja mama się rozwiodla. Moi bracia tez jej to powtarzają. I jej mama ( w sensie moja babcia). Ale nie- mama szuka u wszystkich pocieszania, ale się nie rozwiedzie.

Re: Rozwód po 50-tce

Ano właśnie. Poza tym kobieta spełniona po 30 latach oglądania pana w piżamie rzyga na jego widok, ale taka, dla której to może być ostatnia szansa na samca przeboleją piżamkę.

Re: Rozwód po 50-tce

do babci mojego męża, 80 latki uderzał w konkury pan po 70. Kupował jej perfumy, miód przywoził, a ona, że takiego starego dziada to nie chce. Da się? Da!

Re: Rozwód po 50-tce

> pani chyba, że też jest zdesperowana i bierze na siebie rolę opiekunki osoby starszej, albo młodszej :) albo niekoniecznie opiekunki. Przecież 50 lat to nie starość ! -- Paweł Moje dziecko powiedziało:)

Re: Rozwód po 50-tce

Zdziwiłabyś się. -- „Uważam, że człowiek nigdy nie jest do końca sobą, póki jego rodzice żyją. W jakimś sensie aż do ich śmierci pozostaje dzieckiem.”

Re: Rozwód po 50-tce

Życie nie jest takie proste...Zdarzają się panie, które mają branie przez całe życie, niezależnie od wieku; miały stu narzeczonych, kilku mężów i takie, którym trudno z jednym przeżyć. Wszystko zależy od temperamentu, szczęścia i *tego czegoś*, co nawet trudno nazwać, a co niekoniecznie oznacza urod

Re: Rozwód po 50-tce

> a ona, że takiego starego dziada to nie chce Właściwie ją rozumiem - też najbardziej podobają mi się tacy do 35 lat :P -- „Uważam, że człowiek nigdy nie jest do końca sobą, póki jego rodzice żyją. W jakimś sensie aż do ich śmierci pozostaje dzieckiem.”

Re: Rozwód po 50-tce

Ja mam wujka, 80 lat, baby przed nim pełzają. Do tego stopnia, że to aż niesmaczne. A on ich nawet nie podrywa, po prostu jest szarmancki na przedwojenny sposób. Podejrzewam, że jakby się zakręcił, to znalazłby zaraz chętną na związek, choć osobiście ja żadnej babie nie życzę, otarłam morze łez j

Re: Rozwód po 50-tce

Mój eks-mąż jest zerowym materiałem na życiowego partnera, a powodzenie u zdesperowanych pań w wieku 30-45 ma ogromne. -- „Uważam, że człowiek nigdy nie jest do końca sobą, póki jego rodzice żyją. W jakimś sensie aż do ich śmierci pozostaje dzieckiem.”

Re: Rozwód po 50-tce

Nie jest powiedziane, że przy nowej pani też będzie włóczył się w piżamie ;) -- „Uważam, że człowiek nigdy nie jest do końca sobą, póki jego rodzice żyją. W jakimś sensie aż do ich śmierci pozostaje dzieckiem.”

Re: Rozwód po 50-tce

Andaba, no właśnie jakoś nie wierzę,że tacy panowie, ja tu opisani są tak rwani przez te 40-tki :D Co może zaoferować furiat, który dzień cały włóczy się w piżamie? Któremu nawet nie chce się być miłym?

Re: Rozwód po 50-tce

No, nie byłabym taka pewna, czy 40-latki są aż tak zdesperowane, by brać sobie TAKI gatunek pana. -- "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking un

Re: Rozwód po 50-tce

Obserwowałam w najbliższej rodzinie-rozwód był efektem końcowym całych lat trudnego pożycia, uwieńczeniem sytuacji kryzysowych. Efekt ?-od 6 lat on z inną kobietą (konkubinat) ona z innym mężczyzną (małżeństwo)- nowy związek, nowe życie. -- ZSzM http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTO

Re: Rozwód po 50-tce

Potem pan bez problemu znajduje zdesperowaną czterdziestolatkę, a pani siedzi sama do śmierci, chyba, że też jest zdesperowana i bierze na siebie rolę opiekunki osoby starszej, tj chciałam powiedzieć, wiąże się ze starym dziadem, żeby tylko nie być samą. No chyba, że ma dość związków i chce być sam

Re: Rozwód po 50-tce

> Natomiast facet, jeżeli tylko poczyni cień starań, to ma babę jak w bank > u. > > Z tym się zgodzę, zwłaszcza że w pewnym przedziale wiekowym jest nadpodaż kobie > t w ogóle. > Jacha, w Polsce po 49 roku życia, a globalnie wcale. Gdzie żeś się takich bajek naczytała? -- &quo

Re: Rozwód po 50-tce

Niektórzy już tu są :-D I to by wyjaśniało obecność niektórych nicków na tym forum - żony po latach miały dość i poszły sobie ;-) -- Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka? Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz,

Re: Rozwód po 50-tce

Ja właśnie mam wątpliwości co do możliwości tego przedzierzgnięcia się w garnitur z rozwleczonych kalesonów. Jeśli ktoś od lat nabierał złych nawyków, to tak mu się odmieni? -- "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned

Re: Rozwód po 50-tce

Natomiast facet, jeżeli tylko poczyni cień starań, to ma babę jak w banku. Z tym się zgodzę, zwłaszcza że w pewnym przedziale wiekowym jest nadpodaż kobiet w ogóle. -- "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a g

Re: rozwód po 50-tce

Witaj Elu, tez jestem po rozwodzie, po ktorym zostalam jedynie z dwojka dzieci, ktore sa juz dorosle.Dlugo bylam sama, po czym drugi raz wyszlam za maz, owocem czego jest wspanialy 11 letni teraz syn.Dodam jeszcze, ze 7 lat temu pojechalismy doLondynu i tu juz zostalismy.Oczywiscie bylo duzo rozt

Re: Rozwód po 50-tce

Skoro nawt Jaruzel moze zaszalec...;) A na serio, w mojej rodzinie bylo takie rozstanie po 50, zainicjowane przez kobiete. Zadna zdrada, po prostu dosc. Pan zwiazal sie z inna, pani nie. Choc czasem steka, to jednoznacznie stwierdza, ze lepiej jej jest bez dziada u boku. Przychodzi do niej taki face

Re: Rozwód po 50-tce

Są, są :) I faktycznie rozwód dla wielu kobiet jest wybawieniem - ale tylko dla tych, którym towarzystwo chłopa jest niepotrzebne i doskonale sobie radzą bez niego. Znam taki przypadek i uważam, że to był dobry krok. Ale to się rzadko zdarza. Ale jest też sporo kobiet, które bez faceta żyć nie po

Re: Rozwód po 50-tce

> Ja właśnie mam wątpliwości co do możliwości tego przedzierzgnięcia się w garnit > ur z rozwleczonych kalesonów. Jeśli ktoś od lat nabierał złych nawyków, to tak > mu się odmieni? Hehe, dokładnie, jak się pięćdziesięcioletni facet od wielu lat snuje w gaciach po domu i jest mu dobrze z ta

Re: Rozwód po 50-tce

Ciotka rozwiodła się tuż przed 50-tką. Dzieci podrosły, ona trochę wyfrunęła z domu bo zaczęła studia, plus ustabilizowane życie im się trochę zawaliło i jak sama mówiła, dało jej to wszystko kopa by zrobić coś co powinna zrobić lata wcześniej. Ona szalała w różnych związkach potem, a on próbował ko

Re: seks po 50tce

Moja koleżanka z pracy ma 54 lata i jest w związku z mężczyzną o 10 lat młodszym. Myślę, że dla mądrego mężczyzny taka kobieta jest wyzwaniem.

Wdowiec po 50-tce poszukuje pani

Wdowiec po 50-tce poszukuje pani w zbliżonym wieku w celu matrymonialnym, stały związek. Pani bez dzieci o nienagannej figurze. Ciechanów i okolice. Proszę wyłącznie o kontakt telefoniczny781555947

jak dbac o siebie po 50-tce

jak dbac o siebie po 50-tce Pobierz jak dbac o siebie po 50-tce. Link do pliku jak dbac o siebie po 50-tce. jak dbac o siebie po 50-tce !20015.

poexodusie młodziezy czas na emigrac.ludzi po50tce

wiać ludzie w sile wieku tuz przed emeryturą po 50tce lub tuż przed nia. Ciekawe kto tu zostanie, ostatni Tusk i Rostowskim zgaszą swiatło..

zmiany w psychice po 50tce

czy zauwazyliscie u swoich malzonkow, badz wsrod rodziny,znajomych, zmiany w psychice spowodowane wiekiem? a ze forum dla ludzi po jednej 50tce to wlasnie pytam o te grupe wiekowa:) a moze sami u siebie je zauwazacie (chociaz to akurat najmniej prawdopodobne,bo kazdy ocenia sie subiektywnie

Re: Samotność po 50-tce

Jesteśmy wszędzie dookoła, tylko trudno nas zidentyfikować, bo nie mamy na czole napisane "Jesteśmy samotne. Nie mamy rodzin". Poza tym jesteśmy normalnymi ludźmi, z wadami i zaletami, jak wszyscy inni. Na pewno czujemy się bardziej samotne, choć pewnie wiele osób, które mają rodziny też s

Re: Samotność po 50-tce

z perspektywy osoby majacej dzieci i rodzine, nie ma złotego środka, częst zazdroszczę osobom bez zobowiazan, nie czują presji, maja więcej czasu itd.. itp... może i sa w pewien sposob samotne ... tylko ta samotnosc jest spokojem, cisza jak ktos chce ponarzekac to temat zawsze sie znajdzie i podbnie

Re: Samotność po 50-tce

Małgosiu nie chcę pisać z jakiego miasta jestem - za mała to mieścina i wszyscy się znają. W zimowe wieczory ludzie siedzą przy komputerach i serfują. Mogą skojarzyć. A może jestem przewrażliwiona. Ale teraz tak mam. Chyba założę sobie konto na gg to dam jakoś znać. Albo zaproponuj Ty. Pozdrawiam.Wi

Re: Samotność po 50-tce

Jestem w podobnej sytuacji, choć przekroczyłam już 50-tkę. Nie mam męża ani dzieci, jestem samotna. Pewnie, że odmienna sytuacja nie gwarantowałaby tego, że nie czułabym się samotna. Tak byłoby w istocie tylko, gdyby ta potencjalna rodzina byłaby niezwykle udana. Ale to zdarza się rzadko. A człowiek

Re: Samotność po 50-tce

Moja teściowa, która ma ponad 50 lat dała z siebie zrobić usłużnicę tylko po to, żeby nie być sama. Ona jest najlepszym przykładem na to, że lepiej zatrzymać przy sobie "pierwszego lepszego", aniżeli być samemu... Przede wszystkim ona nie jest przy nim sobą, tylko odgrywa jakieś bezsensown

Re: Samotność po 50-tce

psiapsioleczki... to jest problem wszystkich kobiet nie tylko kobiet pracujacych w domu. Po prostu kobiety sa inne jak mezczyzni mysla- widza tylkpo szmal i inne kobiety. To inne kobiety, nawet obce sluza im do samokalibracji. Komplement od obcej kobiety jest 1000000 wiecej wart niz od tego debila m

Re: Samotność po 50-tce

nie wiem, czy powinnam sie wypowiadac, bo do 50 brakuje mi kilku lat ale pozwole sobie napisac: obserwuje bacznie moje kolezanki i kolegow wraz z ich zyciami. Sa to ludzie poznani w roznych miejscach: szkola, studia, praca, przez znajomych. Sama nie wyszlam za maz i dzieci nie narodzilam. Nie czuje

Re: Samotność po 50-tce

Ty, Wiesia, a po jakiego ch...a opada? Co takiego niesamowitego straciłaś nie będąc z tym gościem? Możliwość przejscia się z nim pod pachę w swoim mieście? A to dopiero... Sama wiesz najlepiej, że słodko ci nie było i tej drugiej też nie będzie. Uszy do góry, grzywa na oko, dierżys!

mężczyzna po 50tce

Czy mężczyzna po 50tce, atrakcyjny, znany ma szansę na miłość? Ale taką szczerą, nie dla jego urody, sławy, czy pieniędzy? Chodzi o kobietę dużo młodszą, ale niezbyt urodziwą, nieznaną w świecie, średnio sympatyczną. -- The Neverending Story

Re: Samotność po 50-tce

Samotność. Dwie córki, wnuczek wszyscy w jednym domu, każdy w swoim pokoju. Ja z laptopem na kolanach i sama. Pół roku temu zostawił mnie mąż. I co teraz. Każdy powie weź się w garść. Tego się nie da zrobić. Idą święta i co z tego. Jak z tym żyć.... Nie mam jeszcze 50 - a już jestem sama. 27 lat po

Re: Samotność po 50-tce

Glupie pytanie! Samotność moze kobietę spotkać nawet jak ma męza i urodziła 4 dzieci - nie ma reguły. Np dziecko 1 zejdzie z tego swiata, 2 wyjedzie za granice, a 3 jest mega zapracowane, 4 ma wlasną rodzine i brak czasu dla "znudzonej zyciem mamuski", a mąz jakby nieobecny, moze zdradza,

Re: Praca po 50-tce...

Pisze że jest praca w ochronie to fakt jest ale tylko dla kaleków z najlepiej pierwszą a ostatecznie drugą grupą inwalidzką. Bez grupy zapomnij nawet jak ktoś ma trzecią grupę a takich jest najwięcej ale takich nie przyjmują bo są dla nich nieopłacalni. Pozdrawiam

Re: Samotność po 50-tce

no wlasnie. tez tak mysle - i niby czym ta samotnosc sie rozni od tej po 30ce? Ja to czasem mysle ze bym chciala miec taka szafe w ktorej jakis krzepki gosc by siedzial sobie, zamkniety, i czekal na haslo by cos przesunac, przeniesc ciezkiego, do sklepu wyskoczyc albo cos naprawic, zalatwic. Reszte

Re: Samotność po 50-tce

Czy trzeba mieć męża i dzieci,żeby nie być samotnym?.Uważam,że najgorszą samotnością jest ,jak ma się "rodzinę".Samotność jako singiel jest mniej okrutna,bo z wyboru.A zresztą co to znaczy samotność?.Pogadać można z psem,kotem,sama do siebie,chyba najbardziej odczuwa się brak drugiej osoby

Re: seks po 50-tce

Jestem po 50.tce i seks sprawia mi więcej przyjemności niż byłam młoda mąż też jest po 50..tce i nie ma z ty.m problemu mógł by co dzień i to nie tylko raz .Młodzi myślą że w tym wieku seks nam już nie wypada .Żałuje że tylu żeczy nie robiliśmy wcześniej ale wtedy to mnie tak nie interesowało może

Re: seks po 50-tce

do zdziwionej tylko pozazdrościć ja z mężem 1 raz na pół roku, jestem załamana ale co mam zrobić jak mąż starszy dużo i nie interesuje go już sex , ja 54 i bardzo duże potrzeby ale gdzie Ci faceci prawdziwi tacy ?

Re: seks po 50-tce

Ja jestem kobietą po 50-tce i bardzo lubię sex .Jest mi jak nigdy dotąd potrzebny .Lubię siebie ,męskie ciało i tak jak teraz nigdy przedtem dobrze mi nie było .Życie zaczyna się po 50-tce .

Re: seks po 50-tce

Może bez paniki w takich przypadkach, pewnie facet dba o siebie i tyle. W temacie libido tez, moim zdaniem bierze permen, to jest suplement z naturalnymi składnikami i bierze się regularnie przez co pozniej można i można, bo organizm jest stale w formie a nie tylko od święta jak piszesz czy po wzięc

Re: Jak zdobyć Pana po 50 - tce, mojego własnego

A ktory to lekarz jest normalny facet ? Nie tylko ginekolog zaglada tam gdzie potrzeba lub nie potrzeba : ) ?? A tak po prawdzie to jestem ciekawa jak ta historia sie skonczyla ? Maly romans moze zdzialac cuda i dac kopa na dalsze lata.

Re: Jak zdobyć Pana po 50 - tce, mojego własnego

.....to sie popraw,ginekologowi tez sie cos od zycia nalezy,nie tylko patrzenie,w gabinecie to juz jakby polowa "roboty",ty majtki zdjelas,tylko on jeszcze musi,

Poznam wolnego Pana po 50-tce

... przyjaciela, do stworzenia związku opartego na wzajemnym szacunku i zaufaniu, kulturalnego, wykształconego, bez nałogów, człowieka na resztę życia. 53-latka z Gdańska.

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

Nic nie muszę,ale chcę :) Tak naprawdę - muszę pracować,tak długo,jak tylko się da... Ale i w tym przypadku - chcę pracować tak długo,jak tylko się da :) -- Klara

A co zrobić z normalnymi po 50-tce?

; ogratulować :-) Niestety, jeszcze nas (normalnych po 50-tce) całkiem sporo się pęta po tym świecie. Jeszcze trzeba trochę poczekać :) No i nam się, starym zgłupiałym dziadkom głupio kojarzy. Bo historia lubi się powtarzać, o czym, często normalni przed 50-tką nie myślą.

Jak zdobyć Pana po 50 - tce, mojego własnego lekar

Dzień Dobry, Intryguje mnie jak zdobyć mojego lekarza - niefortunnie ginekologa. Odkąd go poznałam, nie mogę przestać o nim myśleć, zawładnął mną, nie chcę się miotać, w życiu żałować że chociaż nie spróbowałam. Mężatka, przed 40 stką

Re: Poznam wolnego Pana po 50-tce

napisał(a): > ... przyjaciela, do stworzenia związku opartego na wzajemnym szacunku i zaufani > u, kulturalnego, wykształconego, bez nałogów, człowieka na resztę życia. 53-lat > ka z Gdańska. gme60@wp.pl

Re: Jak zdobyć Pana po 50 - tce, mojego własnego

....pierogi,wydawalo mi sie,sorry,wydaje mi sie ze jestes baba z wyobraznia,nie pojmujesz ze wyobraznia nas czasem przerasta, na szczescie,ona ma marzenia,niech jej sie spelnia,ale niech tez cos zrobi zeby temu pomoc,w tym przypadku nie jest to trudne, sprobowac,....nie znaczy spelnic,ale czy ginek

Re: Jak zdobyć Pana po 50 - tce, mojego własnego

Poczekaj, może przejdzie :) Ale chyba rzeczywiście jesteś "wzięta". Jego ciepło może być tylko zawodowe, co zresztą dobrze by o nim świadczyło. Zrób wywiad wśród jego pacjentek, czy też taki wobec nich jest. Ta wiedza może Ci pomóc w decyzji. -- __________________________________________

Re: Jak zdobyć Pana po 50 - tce, mojego własnego

Może tu rozczaruję wszystkich którzy sądzą że " robota " w gabinecie jaką niewątpliwie musiał wykonać lekarz, miała wpływ na moje emocje i uczucia. Otóż nie, na etapie wizyt ( ciąża ) wszystko przebiegało profesjonalnie. Uczucie moje ( może i nie moje ) pojawiło się po wszystkim, po pros

Re: Jak zdobyć Pana po 50 - tce, mojego własnego

No właśnie ........ Z jednej strony sumienie, z drugiej strony takie szalone zauroczenie. Jedno życie, ciągnie do czegoś nowego, świeżego, jak wiele osób. Paradoksalnie to jedyna osoba, której ufam i wierzę w jego dyskrecję. Pytanie czy jego stosunek do mnie, komplementy, zainteresowanie były czymś

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

Dzisiaj siedzialam z doroslymi dziecmi przy pizzy i coli w kafejce. Wspominalam podobna sytuacje sprzed ok. 5 lat. W innym kraju, w innym skladzie, przy innym jadlospisie. Sa takie chwile w naszym zyciu, ktore mocniej zapadaj w pamiec. Zupelnie inne warunki. Da Bog za kolejne 5 lat taka pizze w inny

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

Ja robie dokladnie to co pani neurocostam poleca:) Po trzydziestu latach braku aktywnosci fizycznej od pazdziernika 2012 rzucilam sie na fitnes , rower stacjonarny , silka , pilates , yoga... I nowy jezyk. Wlasnie koncze czytac , nigdy sie nie uczylam angielskiego a idzie mi jak z platka...

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

Komu sie zaczyna to sie zaczyna.W wiekszosci zaczynaja sie klopoty szczegolnie zdrowotne i to jesli chodzi o wszystkie czynnosci organizmu.Cisnienie,serce, Cholesterol, narzad ruchu i inne jak czynność tarczycy.I to w niewielkim stopniu zalezy od tego jak sobie poscielimy,czyli 'cierp cialo jakes ch

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

ja juz zadnego psa miec nie bede. I dzieci tez nie.....:D:D:S arunna napisała: > Mój pies jeszcze żyje, ale to ostatni mój pies.... -- "robta co chceta, ja nie pije....."

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

Zawsze mowie mlodym rodzicom,ze male dzieci nie powinny miec wstepu do lozka rodzicow.Zwykle to ojciec wylatuje na kanape jak jakas czesc zbyteczna,a to sa przeciez mlode,piekne lata :-) Pozniej jest tak,ze chalupa pusta ,mozna nawet nago po niej latac, tylko jakby juz checi nie te. --

Re: Życie zaczyna się po 50-tce

Koleżanka lat 58 powiedziała, że po klimakterium jej życie się uspokoiło i przestał nią rządzić popęd seksualny. Zapytałem, czy ma pojęcie o aktualnych potrzebach seksualnych swojego męża. Zrobiła głupią minę, a ja nazwałem ją egoistką. -- W życiu wszystko jest pożyczone

Co czwarty bezrobotny po 50-tce. Nowa ustawa ma pomóc im odnaleźć się na rynku pracy [Newseria]

Co czwarty bezrobotny po 50-tce. Nowa ustawa ma pomóc im odnaleźć się na rynku pracy [Newseria]

Zdjęcia - po 50-tce

Zdjęcia - po 50-tce