Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Pistacje powodem rozwodu

Byłam, z powodu braku pieniędzy, z powodu niszczenia mnie przez pewnych ludzi, z bezsilności. Z wielu powodów. Ale jak brak kasy, to jej nie stworzysz, ot tak. Najważniejsze pytanie czy kochasz męża? Czy jego braki w wykształceniu, brak pracy, są dla Ciebie obciążeniem, powodem niechęci do męża

Re: Pistacje powodem rozwodu

Pieniądze raz są, raz ich nie ma, nie rozwalałabym rodziny z tego powodu. Ważne czy nadal kochasz męża, czy jest dobrym ojcem, czy wypełnia swoje inne obowiązki. Czy rozwód coś zmieni? Poznasz od razu bogatego księcia z bajki? Zniknie kredyt? Na razie ograniczyłabym potrzeby i spokojnie wszystko

Re: Pistacje powodem rozwodu

głupia opcja. Tylko, że nie nazwałabym tego rozwodem z powodu pistacji, tylko rozwodem z powodu nieróbstwa i postawy roszczeniowej faceta.

Pistacje powodem rozwodu

Mój post jest trochę przekorny, ale faktycznie to brak pieniędzy jest powodem rozwodu. Właściwie to ja nie umiem się przestawić, że mieszkając z moim mężem muszę zrezygnować z kupowania kremu za 50zł oraz pistacji 40zł/kg. Własnie o te pistacje pokłocilismy się znowu bo mąż stracił pracę a ja

Re: Pistacje powodem rozwodu

W małżeństwie nie masz pieniędzy ale po rozwodzie twój status materialny się nie zmieni. A jeśli zmieni to (statystycznie patrząc) na gorszy.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Tak, juz wiem, nie jestem z tym serialem na bieżąco. Zamieszczajcie streszczenia na samym początku.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Pan traci pracę cyklicznie, często z własnej woli - była o tym mowa w wątki na życiu rodzinnym. -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

prophetess.pl napisała: LUUUDZIE. Trzymajcie mnie. No, trzymajcie ją, bo zaraz jej zwieracze puszczą. :P -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

Wiesz, zależy gdzie ten dom. Jeśli poza miastem, to tak właśnie może być, starczy ledwie na mieszkanie i wkład własny do kredytu. -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

Autorka sama napisała, że na orzeszki i gazetki wydaje 200 zł miesięcznie, a to już stanowi 1/3 budżetu w wysokości 600 zł.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Chamstwem jest nie dbać o dziecko i usprawiedliwiać to tekstem "ojciec nie dba o nie bardziej".

Re: Pistacje powodem rozwodu

Amen. Tylko gorzej jak jedno nie "zauważy", że trzeba obniżyć poziom i trzeba je sprowadzić na ziemię.

Re: Pistacje powodem rozwodu

To proponuję abyś spróbowała przeżyć miesiąc za 400 zł, wówczas może zobaczysz różnicę w tych 200 zł wydanych na pierdoły.

Re: Pistacje powodem rozwodu

No to czas przywyknąć, że w pipidówku bez znajomości czy układów te 2500 zł to max ile pani wyciągnie.

Re: Pistacje powodem rozwodu

oronga79 napisała: Chciałam napisać, że doszliśmy z mężem do porozumienia. Wybacz, ale to żadne porozumienie. -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

Nie pisałam, ze od lat, tylko że od miesięcy. Zresztą to nie ma znaczenia od jak dawna. -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

A to ona nie wiedziala za kogo wychodzi? Myslala, ze za mlodego Kulczyka, a dopiero po slubie wyszlo, ze za golodoopca?!

Re: Pistacje powodem rozwodu

Racja, gdyby pan mąż zahaczyl się na budowie to mieliby jakieś 2 tys więcej i na pistacje by starczyło. -- Proszę Państwa, dyskryminujemy

Re: Pistacje powodem rozwodu

Taka jestem doskonała, że nie obiecałam biednemu dziecku prezentu, którego nigdy nie wysłałam. To sobie poprawiłam humor z rana :>

Re: Pistacje powodem rozwodu

To może już wróć do tych swoich poradników kulinarnych :P. Lepiej ci wychodzą niż ta samozwańcza misja :P -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

Nie, ja tylko reaguje na twoją głupią i bezinteresowną złośliwość. :P Do męża pięknie się uśmiecham. -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

No w tym wątku to raczej ty krzywisz gębę. Uważaj, bo ci tak zostanie i chłop od ciebie ucieknie. :-P

Re: Pistacje powodem rozwodu

Nie sponsora ale kogoś kto będzie jej wstanie zapewnić godne warunki życia. Z kim przy okazji będzie miała fajne życie.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Przecież to ona zarabia pieniądze w tej rodzinie, wiec jakim prawem miałby ją odciąć? Bo kupiła pistacji za 6 zł? -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

Podstawowe potrzeby w dużej mierze zaspakaja Orange. Dodatkowo się dokształca. On niech chociaż dorobi coś do tego, skoro pracy nie potrafi utrzymać. -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

oronga79 napisała: O dziwo moja mama lepiej znosi aktualny brak pieniędzy. Oranga, a Twoja mama nie ma emerytury po ojcu? -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

360 stopni to taka sama :P -- Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Dziękuję za kilka słów milszych, a nie same opr. na tym forum. Tytul miał być przekorny, pisany w chwilach emocji (po kłótni).

Re: Pistacje powodem rozwodu

Dokladnie to chcialam napisac. Paniusia po szkole lansu i baunsu nigdy nie wyciagnie tyle co dobry budowlaniec.

Re: Pistacje powodem rozwodu

jolko paczko na budowie sie niezle pieniadze kosi warunek nie pic i nie fikac -- A Ty? Jakie masz zdjęcie w cv?

Re: Pistacje powodem rozwodu

mezalianse, heh... -- Donald o taśmach Beger: „To żenująca polityczna korupcja”. Donald o ostatnich taśmach: „Nagrywanie to plugawienie zycia publicznego”.

Re: Pistacje powodem rozwodu

ale chyba problem leży w tym, że mąż znowu stracił pracę , a nie w tym że ty masz rezygnować ze wszystkiego.

Re: Pistacje powodem rozwodu

W małżeństwie nie masz pieniędzy ale po rozwodzie twój status materialny się ni > e zmieni. A jeśli zmieni to (statystycznie patrząc) na gorszy. Zmieni się na lepszy: nie będzie miała leniwego, bezrobotnego i upierdliwego pasożyta na utrzymaniu. -- A.D.I.D.A.S.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Memphis, ja nawet nie wiem, co to jest WGO. -- Penis w erekcji nie ma sumienia. anielska.blog.pl/ www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/lista/gawrys_anna.html

Re: Pistacje powodem rozwodu

Ja też. -- zdecydowanie racja ludzie bez kwalifikacji zawodowych, malo obrotni lepiej sobie radza za granica. by derena33 anielska.blog.pl/ www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/lista/gawrys_anna.html

Re: Pistacje powodem rozwodu

:D Inguszetia, w punkt. uwielbiam Cię:) -- „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Nie ku.... Doradzę pie...iecie w dupe mędrkującego pasozyta, co całymi dniami nic nie robi i nie chce się dokształcać. Wyłazi teraz właśnie mezalians. -- Uuups, sorry drogie gnoje, fakt: jesteście przy KK równi goście. (anorektycznazdzira)

Re: Pistacje powodem rozwodu

totorotot napisała: > Zmieni się na lepszy: nie będzie miała leniwego, bezrobotnego i upierdliwego > pasożyta na utrzymaniu. Hmmm.. wiesz ile niepracujących ematek właśnie obraziłaś? -- Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Witam Kurczę, człowiek nie może zjeść pięciu pistacji stojąc na skraju bankructwa, żeby go ematki nie z...bały;-P W sumie to smutne. Rozumiem, że to jest ta... no... terapia prowokatywna, tak? Pzdr. Ing

Re: Pistacje powodem rozwodu

Wiec niech stary truten ruszy dupe i leci dorobic do budzetu na jedzenie dla swojego dziecka! Nie wpadlas na to przypadkiem? -- Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Twój Styl. Można pożyczyć od koleżanki albo w bibliotece. -- "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy

Re: Pistacje powodem rozwodu

Pamiętam czasy, gdy kupno śmietany było fanaberią. Potem minęły - ale w momencie, gdy ktoś traci pracę, to nie kupuje sie rzeczy, które są niekonieczne. Po prostu. --

Re: Pistacje powodem rozwodu

> Tu chodziło o 6 zł. Swego czasu żyłam za 2500 w 3 osoby. 6 zł wydawało mi się wtedy wysoką kwotą, a wydanie jej na przyjemność tylko dla mnie było wręcz luksusem.

Re: Pistacje powodem rozwodu

paszczakowna1 napisała: Zresztą ktoś linkował jej wątek sprzed 10 miesięcy, gdzie mąż pracował i zarabiał tyle co ona. I w tym samym wątku była informacja, że znowu zrezygnował z pracy jak PH -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

"prywatnych studiach" - nędzna szkółka za niemałą kasę -- A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek

Re: Pistacje powodem rozwodu

To jest właśnie definicja sponsora. Sama po "prywatnych studiach" nie może znaleźć sensownej pracy, ale od męża bez wykształcenia oczekuje, że będzie zarabiał kokosy.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Ona tylko nie mogła sobie odmówić okazji, żeby przy okazji skomentować moją sytuację, której znajomość opiera na wyrywkowych informacjach na forum. Panna ma jakąś obsesję na moim punkcie od jakiegoś czasu. -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

Tyle, że skala tych fanaberii jest własnie taka. Normalny facet by to załatwił inaczej. Mój by nie zjadł, a znalazł by na pistacje. Poszedł by zbierac butelki czy inne takie. Żenada.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Jaki facet, zamiast zakasać rękawy i iść do roboty, jakiejkolwiek, robi afery o 200 zł miesięcznie? Tak wiem, wiem - widziały gały co brały. Jego też wdziały. -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

A łącznie o ok. 2 stówy właśnie na prasę kolorową, kosmetyki, te pistacje etc. To niewielka kwota ale nie dla nich. Dla budżetu domowego rodziny autorki w tym momencie to kwota duża.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Wiesz co, gdyby - przy budżecie na miesiąc 2500 zł i kredycie - chłop wydał 200 zł na gadżety niekonieczne, to bym miała białą mgłę przed oczami, awantura to mało powiedziane.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Ale jak maz zarobi 1600 to akurat te pare groszy na pistacje, Twoj Styl i kremik beda. Swoja droga kremy takiej Ziai sa tanie, a lepsze niz niejedne za 50 zl.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Póki co wiemy, że mąż w tej chwili nie ma pracy, a nie, że zwyczajowo pasożytuje na żonie od lat. Chyba, że coś przegapiłam.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Ale kupowanie ts gdzie 90% to reklamy rzeczy ktorych i tak sobie nie kupi nie jest aby przypadkiem dolujace na dluzsza mete?

Re: Pistacje powodem rozwodu

Masz rację, ale z drugiego wątku wyłania się inny ,obraz. Ona rozpuszczona marzycielka on len i dusigrosz. Gorzej się dobrać nie mogli. -- Wspomóż potrzebujące zwierzęta otozanimalsoswiecim.pl/1-procent-podatku-na-zwierzeta/

Re: Pistacje powodem rozwodu

przystanek_tramwajowy napisał: Jeżdżę po Polsce i nigdzie nie widzę tych smutnych szarych twarzy, Widać za to wykrzywione gęby złośliwych bab, takich jak ty. :P -- Misterni

Re: Pistacje powodem rozwodu

Nikt tu nie pisał o sponsorze tylko nowym partnerze na życie,ale autorka gdzieś tu napisała że od męża nie chce odejść a post był tak napisany pod wpływem emocji. Czyli nie ma tematu.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Na pewno mieszkałaś w Polsce? Bo ja mam wrażenie, że w Bangladeszu. Jeżdżę po Polsce i nigdzie nie widzę tych smutnych szarych twarzy, tych biednych ubrań i ludzi ze wzrokiem bez nadziei. :-D

Re: Pistacje powodem rozwodu

Mąż autorki już pracował za granicą i nie wrócił z walizką kasy. Emigrować to sobie mogą młodzi bezdzietni albo ludzie z pożądanymi na zagranicznym rynku umiejętnościami i kwalifikacjami.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Zapomniałam dodać - a co z dzieckiem? Duże jest, małe? Rozumie już cokolwiek z kwestii finansowych? -- Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Gorzej, jak mąż już tego wiecznego marudzenia z jednoczesnym rozpieprzaniem kasy nie będzie umiał znosić. -- Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Nie ma co oceniać reakcji ludzi, gdy brak pieniędzy. To też nie ocenię. Miłość, jeśli jest- zawsze się można do niej odwołać, także w zakresie wybaczenia sobie :-) Zatem: marudź i kochaj.

Re: Pistacje powodem rozwodu

Dokładnie. 20 zł na dzień na karmę i podstawową chemię, a pani duma o kremach i torebkach zamiast starać się z w/w kwoty wykrzesać racjonalne posiłki.

Re: Pistacje powodem rozwodu

A może dziecko uwielbia prażony słonecznik? Albo inny przysmak, którego mu nie zaserwowałaś, bo zafiksowałaś się na idiotycznych pistacjach? Bez przesady... orzechy nie powinny być sensem życia ;).

Re: Pistacje powodem rozwodu

Oni nigdy nie powinni byli się związać małżeństwem i dzieckiem z powodu zbyt odmiennego podejścia do finansów, stylu życia, komfortu, aspiracji. Mówię o autorce wątku i jej mężu. Inna para mogłaby sobie w takiej sytuacji radzić całkiem nieźle i razem.

Halicki: Rozwód to nie powód do świętowania, ale być może żyć będzie łatwiej

Halicki: Rozwód to nie powód do świętowania, ale być może żyć będzie łatwiej

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - powody rozwodu