Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

problemy malzenskie

on wybucha, jest arogancki, wyzywa mnie, potrafi mnie nawet uderzyc. Mamy dziecko. Jak zwykle tutaj nasuwa sie pytanie, co robic? terapia? rozstac sie? Czuje sie niepotrzeba, niespelniona, zastraszona. Sa okresy, ze wcale sie nie klocimy ale jak pojawia sie nawet drobny problem konczy sie to awantura

Re: problemy malzenskie

Ano, jak Ty sama nie wiesz, to w tym akurat nawet najbardziej doświadczona emam Ci nie pomoże :( -- szerlok.pl/nakarm_psa/

Re: problemy malzenskie

Przeczytaj sobie ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,567,118926401,118926401,Ku_przestrodze_piszmy.html

Re: problemy malzenskie

Bo ja wlasnie nie wiem czego sama chce! czy nadal chce tworzyc rodzine i sie leczyc, czy dac sobie spokoj, bo i tak juz nic nie pomoze?

Re: problemy malzenskie

Ale ważne, że kocha! -- "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy

Re: problemy malzenskie

Ryba2011 - przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś i zastanów się, co masz do stracenia? Agresywnego męża? Małżeństwi,którego masz dosyć? A potem poczytaj tutaj www.kobieceserca.pl/

Re: problemy malzenskie

Rozrywka dla złośliwych? Ty po prostu nie chcesz przyjąc do wiadomości tego, co czytasz, bronisz tyrana i po prostu nie podoba Ci się, ze Cie nie głaskamy po głowce.

Re: problemy malzenskie

Ja bym z takim gościem nie wytrzymała. Zwłaszcza że masz swoje finanse. i nie rozumiem jak można kogos takiego kochac. To tyle na temat.

Re: problemy malzenskie

Też nie rozumiem jak można kochać takiego palanta czy innego łobuza jak któraś tam wyżej napisała. Za co wy ich kochacie? Za co?? Za to, że SĄ? Boicie się być same? Psychologiczne uzależnienie, a nie miłość.

Re: problemy malzenskie

Jak dla mnie masz męża ze sporym problemem. Ta mania kontrolowania, bicie, wyzwiska... Za chwilę nigdzie nie będzie Ci wolno wyjść. UCIEKAJ! -- "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na

Re: problemy malzenskie

Facet jest przemocowcem i jesli sam nie widzi problemu, to sie nigdy nie zmieni. Masz do wyboru sluzyc jako worek treningowy, przy okazji rujnujac zycie dziecku, albo uciekac i zaczac zyc na wlasny rachunek, przywracajac dziecku spokoj, bezpuieczenstwo i stabilizacje.

Re: problemy malzenskie

Wiem, to jest w tym wszystkim najgorsze, bo nawet sama nie potrafie podjac zadn > ej decyzji, przyzwyczajona, ze od tego jest maz. Jestem cholernie rozchwiana em > ocjonalnie, Bo boisz się i masz niską samoocenę.

Re: problemy malzenskie

Od "wyraził chęć" do "poszedł na terapię" jest droga daleka, ale jeśli chcesz, powalcz. Tyle że zacznij walczyć też o to, aby nie być tak ubezwłasnowolnioną, której mąż na kupno tuszu nie pozwala za twoje własne pieniądze!!!!

Re: problemy malzenskie

Nie mówimy, że nie ma sensu walczyć (chociaz ja bym nie walczyła o związek, w którym facet mnie wyzywa od debili, traktuje jak swoją własność, bije, zabrania wyjść... no kurczę), tylko, że sprawiasz wrazenie, jakbyś w gruncie rzeczy nie chciała tego robić, piszesz, że Cię bije, a za chwilę, że nie i

Re: problemy malzenskie

Maz juz sie domyslil, ze swoje zale wylewam na forum, moze czas zaczac dzialac, wybrac sie do psychologa, a jak trzeba to do psychiatry. Wyzalanie sie tutaj na forum nic nie pomoze, dostarczam tylko rozrywki dla zlosliwych. Odezwe sie jak sobie wszystko poukladam czy z mezem czy bez meza, zalezy czy

Re: problemy malzenskie

po prostu nie wierzę, że są jeszcze tacy ludzie jak ty, którzy pracują a nie maja prawa włąsnych pieniędzy wydać cóż, sama sobie na to pozwoliłaś, rób tak dalej, dziecka tylko szkoda a jak chcesz tampony kupić albo podpaski to też błagasz męża o zgodę bo już tylko dwie zostały ci?

Re: problemy malzenskie

zbieraj dowody jego przemocowych zachowań jak będziesz już miała go w garści - załóż odrębne konto. i wyrwij się do cholery z tej chorej sytuacji. tkwiąc w tym g.ownie krzywdzisz własne dziecko. jako policjant Twój mąż doskonale wie, że to co robi to PRZESTĘPSTWO. wsparcie otrzymasz m.in. w niebi

Re: problemy malzenskie

Ja poprostu nie jestem szczesliwa i chyba nigdy nie bylam w naszym zwiazku szczesliwa. Maz nie robi nic abym czula sie atrakcyjna, wszystko mi ogranicza, kontakty z innymi ludzmi, jakies zakupy jego zdaniem niepotrzebne np. dekoracaja swiateczna itp. Na codzien nie rozmawiamy o naszym malzenstwie, d

Re: problemy malzenskie

Jak go poznalam byla bardzo mloda, naiwna. Pozniej okazalo sie dopiero jakie trudne z nim jest zycie, bo ma ciezki charakter, jest nerwowy i ustawia wszystkich po kontach. A ja z roku na rok tkwilam w tym ale po jakim czasie uzmyslowilam sobie, ze nie mam swojego zycia, swojego ja, utracilam siebie,

Re: problemy malzenskie

To mam tak poprostu pogrzebac dziesiec lat mojego zycia? ja wciaz jestem za terapia, a jak to nie pomoze to wtedy trzeba bedzie podjac konkretne kroki - przede wszystkim niezaleznosc finansowa tzn. odciecie meza od mojego konta, znalezienie mieszkania - obecnie mamy wspolny dom, ktory splacamy wiec

Re: problemy malzenskie

> Piszesz o rozwodzie, jednak czy na pewno tego chcesz? Pomyśl sobie o tym za co > go pokochałaś, a potem weź kartkę papieru i wypisz na niej to co w nim lubisz, > kochasz, co Ci się w nim podoba. Czasem widzimy pewne sprawy tylko w czarnych b > arwach i dobrze jest wpuścić w nie troch

Re: problemy malzenskie

Twój mąż jest do doooopy. Ja nie wiem jak można tolerować takiego palanta. Jak można tolerować bicie i upokarzanie? Widać, że masz ambicje zostać męczennicą, a przy okazji fundujesz męczeństwo swojej córce, która w przyszłości nie spocznie nim nie sprawi sobie własnego palanta na wzór tatusia. Będzi

Re: problemy malzenskie

Piszesz o rozwodzie, jednak czy na pewno tego chcesz? Pomyśl sobie o tym za co go pokochałaś, a potem weź kartkę papieru i wypisz na niej to co w nim lubisz, kochasz, co Ci się w nim podoba. Czasem widzimy pewne sprawy tylko w czarnych barwach i dobrze jest wpuścić w nie trochę światła dopóki nie je

Malzenskie problemy.........

Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik. - Po co pani arszenik? - pyta aptekarz. - Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza. - Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą. Na to kobieta wyciąga zdjęcie

Re: problemy malzenskie

10 lat małżeństwa i tak nie pogrzebiesz. Nie można udawać, że go nie było, zaś dziecko wzięło się z 'in vitro'. Ale twoim celem nie jest ratowanie małżeństwa bądź rozwód, a odzyskanie samej siebie. Nie musisz się od razu rozwodzić , wynajmować mieszkania i wyprowadzać się - najpierw odzyskaj kontro

Re: problemy malzenskie

Wiem, to jest w tym wszystkim najgorsze, bo nawet sama nie potrafie podjac zadnej decyzji, przyzwyczajona, ze od tego jest maz. Jestem cholernie rozchwiana emocjonalnie, eh, na zewnatrz twarda, nawet nikt sie nie spodziewa z otoczenia, ze moge byc tak bardzo uzalezniona od kogos, od wlasnego meza. M

Re: problemy malzenskie

Ja powiem szczerze, ze juz sie w tym wszystkim pogubilam, a decyzje i tak musze podjac sama, co bedzie z moim zyciem, zyciem mojego dziecka. Wiem, ze maz mnie kocha ale nie potrafie powiedziec czemu jest taki wybuchowy i zaborczy. On sam wiele razy to przyznal ale tez nie potrafi wytlumaczyc swoich

Re: problemy malzenskie

Czasem widzimy pewne sprawy tylko w czarnych b > arwach i dobrze jest wpuścić w nie trochę światła dopóki nie jest za późno. Bicie, wyzwiska, uzależnienie finansowe. Czy coś pominęłam w tych jasnych światełkach? Kurde, nieważne za co pokochałabym faceta, mógłby góry dla mnie przenosi, ale gdyby p

Re: problemy malzenskie

To jest dużo bardziej skomplikowane, niż psychiczne uzależnienie :) Poza tym widzimy tylko jedną stronę, a w związku zawsze, zawsze są dwie - i obie mają coś za uszami. Ja bym poszła na terapię - jeśli mąż by się nie zgodził, to na własną. Żeby sobie trochę podnieść poczucie własnej wartości i naucz

Re: problemy malzenskie

Wcale nie uważam, że odzyskanie konta jest priorytetową sprawą, a może tylko zaognic sytuację. Jeśli mąż chce iśc na terapię, to należy pojśc za ciosem i wykorzystac to. Jeśli podczas terapii wyjdzie na to, że osobne finanse Wam pomogą, to jak najbardziej należy to zrobic, ale moim zdaniem, problem

Re: problemy malzenskie

niczym decydowac, bo i tak ostateczne zdanie podejmuje maz. Sama pewnie potrzebuje terapii, bo moj smutek odbija sie na corce, ktora czuje moj nastroj. Nie wiem dlaczego moj maz nie potrafi sie cieszyc zyciem, zawsze znajduje jakies problemy, a wlasnie problemem jest jego drazliwosc. Czuje, ze to

Re: problemy malzenskie

Piszesz o tym wlasnym koncie, ktorym zarzadza maz. To jakie ono wlasne? Niech maz robi platnosci i tego typu rzeczy. to zaden problem. Bulwersujace jest to, ze Ty, pracujac i majac wlasne konto nie mozesz go uzywac, isc do sklepu i kupic sobie czego chcesz, ze nie mozesz isc na kawe do kolezanki

Re: problemy malzenskie

jemu sie nie chce isc. Nie moge isc sama do kolezanki na kawe. To naprawde zlozony problem, mozna by dlugo opowiadac. Mi juz tak ciezko z nim zyc, nie mam na to sil.

Re: problemy malzenskie

Maz pozwala mi kupic tusz, chodzi o to, ze zawsze nie wiem czemu ale pytam sie go o wszystko, moze juz to robie bezwolnie, bez zastanowienia, jakbym musiala uzyskac jego zgode. Ciezko wyjasnic. Z biciem to nie do konca jego wina, najczesciej maz "dostawal" ode mnie za wyzwizko i czasem odd

Re: problemy malzenskie

Nie masz z mężą żadnego pożytku, córka nie ma praktycznie ojca a ty chodzisz w starych szmatach. Dla dobra dziecka powinnaś coś zrobić, może niekoniecznie od razu rozwód ale usamodzielnij się wreszcie. Załóż osobne konto, niech tam ci wpływa wypłata i zacznij z niego korzystać, nie znaczy to że masz

Re: problemy malzenskie

Bardzo Ci współczuje, nie wyobrażam sobie, jak można się godzić na takie życie i takie traktowanie. Moja matka trwała 12(!) lat w podobnym związku jak Twój, była bita, zastraszana, poniżana, zaszczuta...ale bała się odejść z trójką dzieci, bo mój ojciec przez te 12 lat zrobił jej takie pranie mózgu,

Re: problemy malzenskie

Pierwsza podstawowa sprawa - otworz WLASNE konto w banku, na ktore bedzie wplywac Twoja wyplata. Maz nie moze miec do tego konta dostepu! Ty z tego konta bedziesz przelewac na Wasze wspolne tyle ile uwazasz, ze jest potrzebne na Wasze wspolne gospodarstwo. Reszta jest na Twoje wydatkii jak masz chec

Re: problemy malzenskie

o kurcze ja tez miałam takie problemy. Tyle że ja żyję w wolnym związku. Mam świadomość , że w każdej chwili mogę odejść.(mam dokąd) No i tak jak ty kocham tego swojego łobuza- on też jest nerwus. Ja miałam prawie cały rok takich akcji - kłóciliśmy się niemiłosiernie , gehenna. Aż kiedyś po

problemy malzenskie

Zaczne od tego ze juz sama nie wiem co mam robic i nigdy nie sadzilam ze moge miec tego typu problemy. Od 5 lat razem, 3 letnie dziecko i masa problemow. poczatki oczywiscie cudowne, cudowny seks. potem zaczely sie problemy i czar prysnal. Problemy z sexem zaczely sie po urodzeniu dziecka, i

Problemy malzenskie

Jestesmy malzenstwem od 20 lat. 2 lata temu maz zostal zdiagnozowany ze ma powazna chorobe ktorej jednym ze skutkow jest brak ochoty na sex a jesli sie juz zmusi to nie wychodzi nic z tego. Takze nie kochalismy sie juz jakies 3 lata. Prubuje byc wyrozumiala. Nie wywieram przsji. Ale on nic w tej

Re: problemy malzenskie

A masz może jeszcze jakąś książkę na 'pewniaki' w totka? Bo to oczywiście nie mam problemu ale taki jeden kolega się pytał... -- Songo3000 - wredny feminista

Re: problemy malzenskie

I jeszcze tylko dodam, ze to NIE jest poradnik, to jest podrecznki akademicki dla studentow psychlogii, opisujacy przebieg czegos co nazywamy miloscia - ale da sie czytac jak najbardziej. Ksiazka zreszta praktycznie nie do zdobycia ;-)

Re: problemy malzenskie

...w fazie schyłkowej???!! ...śmierć związku???!!! Może dlatego nie czytam takich książek i chodzę na terapię do psychologa- żeby nie pomylić terminów psychologicznych i nie zdołować się jeszcze bardziej, a raczej powalczyć!

Re: Malzenskie problemy.........

Żona wróciła z wczasów. - Czy byłaś mi wierna? - dopytuje się mąż. - Tak samo jak ty mi... - Nooooo, to moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy!!:-D:-P

Re: Malzenskie problemy.........

Mąż wraca nad ranem do domu. żona pyta: -Gdzie byłeś? Cala noc czekałam i nie zmrużyłam nawet oka. Mąż zmęczonym głosem: -A myślisz, że ja to spałem?:-D:-P

Re: Malzenskie problemy.........

Mąż na łożu śmierci wyznaje żonie swój życiowy sekret: -Przez 20 lat Cię zdradzałem Żona: -No a ty myślisz,że ja bym Cię tak bez powodu otruła???:-D:-P

Re: problemy malzenskie

macie poważny problem. oboje, bo twój mąż chyba nie widzi, co się z tobą dzieje... -- "Najbardziej dziwacznym ze wszystkich zboczeń seksualnych jest zachowanie wstrzemięźliwości"

Re: problemy malzenskie

> I jeszcze tylko dodam, ze to NIE jest poradnik, to jest podrecznki > akademicki dla studentow psychlogii, Chyba takich ktorzy dostaja dyplom z myszka miki :D. Nie chce mi sie komentowac wpisow robiacej sobie jaja superprawdy bo to dla mnie glupia zabawa. Ale spoko, jak widac sa ludzie kto

Re: problemy malzenskie

Czy ja wiem, czy sie zdolujesz? Czy od prawdy, ba... superprawdy! mozna sie zdolowac? Mozesz sie oklamywac jak dlugo chcesz, twoja sprawa. A ksiazka jest bardzo dobra, dla tych ktorzy chca tez naprawiac swoje zwiazki. A ze opisuje jak milosc funkcjonuje... i tak to przeczowacie...

Re: problemy malzenskie

Przeczytaj sobie ksiazke Psychologia Milosci, pana Wojciszke. Dowiesz sie, ze jestes w ostatniej fazie zwiazku, tak zwanej fazie schylkowej ktora jest de facto smiercia zwiazku. Przeczytaj sobie te ksiazke, pozbedziesz sie wielu niepotrzebnych zludzen i nauczysz wieu rzeczy.

Re: Malzenskie problemy.........

Żona wypełnia kupon lotto i mówi do męża: jak wygram to kupię sobie futro z lisów.Mówi zdecydowanie małżonka. A jak nie wygrasz? pyta zaciekawiony mąż. to ty mi je kupisz kochany.:-P

Re: Malzenskie problemy.........

Małżeństwo państwa Kowalskich przeżywa kryzys. Porozumiewają się tylko w ważnych sprawach i tylko za pomocą wiadomości napisanych na kartkach. Wieczorem Kowalski pisze: "Obudź mnie o 6.30". Rano wstaje, zony nie ma już w domu, a zegarek wskazuje 9.00. Na stoliku znajduje kartkę od żony: &q

Re: Malzenskie problemy.........

Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdry ich małżeńskiego łoża wystają 4 nogi. Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił w leżących ile wlezie. Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go..... ŻONA: - Witaj, misiu, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku, już si

Re: problemy malzenskie

Jeszcze jedno. Stres w pracy, stres w domu..., to mnie tak "zjada", że wyglądam jak mały kurczak. Ważę dwa razy więcej, jak 5-letnie dziecko (dwa dni temu byłam w przychodni i lekarka mnie ważyła, bo nie wiedziała jaką dawkę antybiotyku mi dać!!!). Poleciła mi jogę i Relamax. Nadal spać ni

Re: problemy malzenskie

mam podobnie tylko w druga strone bardzo podoba mi sie wypowiedz pani (skarpetka szara) czasami kobiety lapia dola po ciazy ok ale pozniej to moze byc trudne do reaktywacji faceci tez sie wypalaja ja mam zrozumiec kobiete a co z druga strona jak to pogodzic ? czytam te forum czesto i staram sie wyc

Re: problemy malzenskie

Ja mam podobnie - obecnie przechodzimy kryzys nie kochamy się od 4 miesięcy,nie mówiąc o jakichkolwiek uczuciach - przytulanie, komplement. ON mówi, że nie będzie się zmuszał do tego czego nie czuję. JA już straciłam nadzieję...za długo to trwa. Teraz dojrzewam do podjęcia decyzji o definitywnym roz

Re: problemy malzenskie

Czasami ciężko dotrzeć do drugiej osoby. Kobieta czuje się jakby żebrała o chwilę czułości. Ale czytałam na innych forach jak inni mężczyźni czują podobnie - muszą żebrać o seks. O co chodzi? Dlaczego ludzie nie potrafią się dogadać? Czy to różne potrzeby w różnym czasie? Odradzałabym rozstanie. Trz

Re: problemy malzenskie

Mal-grosik, a znajdujecie w ogole czas, zeby porozmawiac tylko we dwoje, przytulic sie, wyzalic, przypomniec sobie, ze wlasciwie sie kochacie ale gdzies sie pogubiliscie? Sprobuj, bez wyrzutow. Powiedz o swoich uczuciach i jak Ci ciezko i dodaj, ze jemu tez i zastanowcie sie ze spokojem co mozna

Re: problemy malzenskie

, zrobic WSZYSTKO co tylko mozliwe zanim sie poddasz. Sa samo-poradniki, sa psycholodzy, poradnie malzenskie, musisz sluchac tez potrzeb meza, musisz sama wiedziec co chcesz i wymagac (ale nie mozna wymagac bez obdarzania drugiej osoby tym samym). Nie wiem czy tak jest u Was, ale czesto slysze jak

Re: problemy malzenskie

pogadajcie ... ale szczerze, otworzcie sie na siebie i powiedzcie szczerze co czujecie za czym tesknicie. Jezeli nie potraficie w rozmowie to napiszcie to, jeżeli nie zaproscie męża na to forum, niech poczyta o problemach innych , jakie podpowiedzi mają ci co juz to rzeszli. Mozna zawsze w duzym

Re: problemy malzenskie

Szara skarpetka mądrze gada. Przesunęłaś ciężar związku na dziecko i sprzątanie, nic dziwnego że relacja z mężem się posypała. Pewnie, że nikt nie oczekuje abyś zaniedbywała dziecko ale błędem jest zaniedbywanie męża. Po co jeździcie co weekend do rodziców, przecież to przesada - to Wy jesteście ter

Re: problemy malzenskie

To samo mówiła mi Psycholożka, do której chodzę. Super kobieta (niewiele starsza ode mnie). Powinniśmy znaleźć trochę czasu dla siebie. Teraz właściwie, to już nie spędzamy go sami tylko we dwoje, bo jak tylko położymy synka spać, to sami ze zmęczenia padamy (niejednokrotnie w ubraniu). Nie mamy cza

Re: problemy malzenskie

a ty jestes autorka? bo ja to pisalam do autorki tego watku. A tobie powiem ze moim zdaniem jak ludzie sie lacza z milosci to trzeba ta milosc pielegnowac. Z tej milosci moze wyjda dzieci, ale nie mozna ta milosc przelozyc na dziecko, tylko trzeba nadal pielegnowac. Dziecko jest tylko owoce

Re: problemy malzenskie

Mąż jest dla mnie ważny, ale chyba ważniejsze jest dziecko. Brzmi to okropnie, ale przecież dziecko jest bezbronne. Mąż bardzo mi pomaga przy dziecku, od samego początku, tego mu nie mogę zarzucić! On ma fioła na punkcie dziecka. Problem jest w tym, że mamy mało czasu dla siebie i tylko siebie. Nie

Re: problemy malzenskie

, częste choroby dziecka. Mój mąż rozdygotany, bo dziecko znów chore(jakbym ja się nie denerwowała! Ale ktoś musi się trzymać, więc to będę ja). Seks spadał gdzieś na sam koniec potrzeb. Głodni (karmiąca matka nie od razu zje wszystko), z problemem po porodzie (od tej pory ostrzegam wszystkie koleżanki

Re: Problemy malzenskie

Rozmawialam. Viagra by pomogla ale on nie chce zadnych proszkow brac. Wyglada na to ze jemu ten stan rzeczy odpowiada.

Re: Problemy malzenskie

Wszystko OK tylko ze to bedzie zdrada malzenska. A nie to sobie przyzekalismy i po drugie czy cos takiego moze dzialac na dluzsza mete?

Re: Problemy malzenskie

kochanka znaleźć nie jest trudno, jestem na jednym portalu randkowym, bo chłopa fajnego poszukuję ;), ale non stop mam propozycje od Panów na stały związek-romans, nie tylko takie jednorazowe akcje ich interesują.... co Ci szkodzi?

Re: Problemy malzenskie

18 lat wiedzialam i nadal wiem. problem w tym ze on jest chory i ta choroba powoduje to ze naturalnie juz nie moze a farmakologicznie sobie pomoc nie chce. I co ja mam z tym zrobic?

Re: Problemy malzenskie

popieram. I wogole czy posiadanie kochanka zmiejszy problem i nie wiecej go skomplikuje?

Re: Problemy malzenskie

może Twoj mąż sam odczuwa depresje z tego powodu? Próbowałas rozmawiać z nim na ten temat? Nie wiem jakiego rodzaju ma problemy zdrowotne, może viagra by mogła pomóc? -- ------- Oto ja kobieta - - perpetuum mobile zagłady :))) definicja by masher :)

Re: Problemy malzenskie

Ale czy wchodzenie w taki uklad nie stanowi zdecydowanego zagrozenia dla tego co jeszcze w zwiazku zostalo? A zostalo wiele a nawet bardzo wiele. A moze jest sposob na to zeby to zagrozenie ograniczyc? A jelsi jest to jak? Dziekuje za wszystkie komentarze. Jak widac sa rozne poglady na ta spraw

Re: Problemy malzenskie

Znam małżeństwo w podobnej sytuacji jak Ty, tzn. jest odwrotnie, to żona jest > chora poważnie i nie ma mowy o seksie, mąż wybrał seks na boku (z koleżanką z > pracy). Ona się podobno o tym dowiedziała, szczęśliwa nie była, ale nadal są ra > zem. Jaki szlachetny! Dla mitycznego dobra

Re: Problemy malzenskie

> Poza tym jesli nie moze to sa srodki farmakologiczne ktore moga > ludziom w takiej sytuacji pomoc, czego jednak on nie potrafi > zaakceptowac. Woli zyc bez seksu niz zejsc na zawał. Zrozum go kobito. Trzeba było sobie szukac młodszego.

Re: Problemy malzenskie

OK wiec jesli zakaladamy ze juz nie moze i juz moc nie bedzie mogl to ja w wieku 39 lat mam poprostu to zaakceptowac i w porywach zaspokoic sie wibratorem? Poza tym jesli nie moze to sa srodki farmakologiczne ktore moga ludziom w takiej sytuacji pomoc, czego jednak on nie potrafi zaakceptowac.

Re: Problemy malzenskie

niezalezna39 napisała: > Jestesmy malzenstwem od 20 lat. oooo...po dwudziestu latach nie jeden zdrowy facet nie ma ochoty na sex z żoną...one zazwyczaj są święcie przekonane, że kładąc się do łóżka w papilotach na głowie i leżąc obok jak skała robią wszystko na co je stać w kwestii zachęcić, po

Re: Problemy malzenskie

Ale Tobie nie odpowiada. Spytaj go, czy nie bedzie miał nic przeciwko kochankowi. Jeśli będzie, to musisz sie zastanowić, czy wolisz z nim zostać czy odejsć...bo to jest jego zła wola, jeśli nie chce się leczyć. -- ------- Oto ja kobieta - - perpetuum mobile zagłady :))) definicja by masher :)

Re: Problemy malzenskie

być moze skomplikuje, jak sie zakochasz, oczywiście to moze rodzić kolejne problemy, ale skoro do Twojego męża nie dociera, że mógłby cos zrobić dla Ciebie.... Ale czego właściwie oczekujesz? Sprawa jest prosta, albo kochanek, albo kontynuacja stanu obecnego. W takim przypadku pozostaje

Re: Problemy malzenskie

Kazdy zwiazek ma swoje wazne i te mniej wazne wartosci. Jesli najweiksza wartoscia jest seks to jedno ale jesli nie to inna sprawa ale nawet jesi seks nie jest najwazniejszy to wcale nie znaczy ze nie jest wazny i nie chcialoby sie porawic... Jesli ktos jest gotow na podeptanie rodziny tylko dlateg

Re: Problemy malzenskie

Ty piszasz jak osoba 18 letnia. Nie widzisz ze kobieta chce utrzymac zawiazek a nie rozwalic? Malzenstwo i rodzina to nie biznes... Czy przysiega malzenska "na dobre i na zle" w zaszdzie znaczy "tylko na dobre" ?? Za strach sluchac ze ktos moze udzileac takich. Chcial(a) bys ab

Re: Problemy malzenskie

niezalezna39 napisała: > Poza tym jesli nie moze to sa srodki farmakologiczne ktore moga > ludziom w takiej sytuacji pomoc, czego jednak on nie potrafi > zaakceptowac cóż, skore on nie chce leczenia farmakologicznego...to z jego strony raczej egoistyczne podejście, musi dobrze wiedzieć, ż

Re: Problemy malzenskie

niezalezna39 napisała: > O to akurat nie chodzi. > > Po 20 latach jestem nadal dobra w tym departamencie. Wiem ze sie > podobam mezczyznom bo pracuje w srodowisku gdzie faceci stanowia 80 > procent pracownikow. > Takze reasumujac tu nie jest przypadek zaniedbanej glupiej baby:))

Re: Problemy malzenskie

O to akurat nie chodzi. Po 20 latach jestem nadal dobra w tym departamencie. Wiem ze sie podobam mezczyznom bo pracuje w srodowisku gdzie faceci stanowia 80 procent pracownikow. Nie sadze jednak zeby romansowanie lub inne tego typu akcje w pracy bylo sensowne. Jestem za bardzo profesjonalna zeb

Re: Problemy malzenskie

komunikacje aby znalezc wlasciwy moment i wlasciwy sposob na sprobowanie tego co jest mozliwe. Oczywiscie jesli zona postawi to w sposob "to jest Twoj problem i chce abyc Ty to zalawil" to szkoda czasu. Jedynie mozna to zrobic kiedy problem sie postawi jako "To nie Twoj problem ale Nasz i nie

Re: Problemy malzenskie

masz z tym problem i potrzebujesz go? I co on na to? Wychodze z zalozenia, ze po tylu latach mozna wprost mowic o swoich potrzebach, lub przynajmniej partner zdaje sobie z ich istanienia sprawe. Bo, jezeli jest tak, ze rozmawiasz z nim o tym, ze ci tego brakuje, a on wykorzstuje chorobe, zeby

Re: Problemy malzenskie

Związek ma sens tylko kiedy partnerzy czerpią przyjemność z bycia razem, kiedy czują do siebie to iskrzenie, kiedy widzą wyłącznie u swego boku partnera. Każda inna opcja to tylko układ, przyzwyczajenie, rutyna, czasem wygoda bo po co się przemęczać i zmieniać to co jakoś tam działa... Trochę jak z

Re: Problemy malzenskie

Dzięki za tą 18. :D Co ma utrzymywać? Coś czego już nie ma? Wiesz niby wszystko można ciągnąć w nieskończoność (zwłoki też) jednak jaki ma sens się umartwiać? Dla mnie małżeństwo to kawałek papieru upraszczający sytuację prawną. Nigdy by mi nie postało w głowie żeby zatrzymywać kogoś przy sobie na s

Re: Problemy malzenskie

> OK wiec jesli zakaladamy ze juz nie moze i juz moc nie bedzie mogl > to ja w wieku 39 lat mam poprostu to zaakceptowac i w porywach > zaspokoic sie wibratorem? > > Poza tym jesli nie moze to sa srodki farmakologiczne ktore moga > ludziom w takiej sytuacji pomoc, czego jedn

Re: Problemy malzenskie

Obudź się. >Takze nie kochalismy sie juz jakies 3 lata. > Prubuje byc wyrozumiala. >Wszelkie okazywanie ciepla i czulosci tez zaniklo. >Nie chce rozbijac naszego > malzenstwa bo inne aspekty sa pozytywne. Przez chwilę się posłuchaj. Czy tak mówi ktoś o szczęśliwym związku? Pozytywne

Re: Problemy malzenskie

Najlepsze rozwiazanie to chyba to co proponujesz poniewaz kazde inne rozwiazanie typu kochanek zrobi byc moze wiecej zlego niz dobrego a jak sama sobie zdajesz sprawe dla mezczyzn fakt ze "nie moga" moze byc ogromnie stresujacy. Jednak jesli was laczy tak wiele i macie dobra komunikacje to

Wczoraj "Fakt" oglosil problemy malzenskie Rokitow

;dowod" przedstawiany przez "Fakt" i cytowany przez "Dziennik" na rzekome malzenskie problemy Rokitow! Czyzbysmy juz wszyscy zyli w jakiejs nadrzeczywistosci?

Problemy malzenskie

Mamy cholerne problemy w zwiasku nie mozemy dojsc z zona do porozumienia. Wczoraj doszedl jeszcze jeden. Zona od 2 tygodni prowadzi ozywiona dyskusje telefoniczna i sms mezczyzna poznanym w internecie. Wczoraj rozmawialismy o tym od 17 do 20 stanelo na tym ze ma zerwac znajomosc bo jak nie to

Re: Samotne mamy-kto wam pomaga?

sypialni okupilam olbrzymia awantura. U nas dochodza tez inne problemy malzenskie mysle o rozstaniu bardzo powaznie tylko szkoda mi dzieci... Pozdrawiam:) -- Eco Forum UK

Zdjęcia - problemy malzenskie