Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

stawianie granic i dzika agresja

nich faktow, zadnym obrazaniem ich, odbierane jest to jako atak, co z kolei powoduje dzika agresje w moim kierunku. duzo sie mowi i pisze jak sie sprzeciwiac agresowrowi i stawiac granice. a co jesli wlasnie to calkiem zdrowe stawianie granic, tlumaczenie jak krowie na rowie na co sie nie zgadzam

Re: stawianie granic i dzika agresja

To, co pisze differentview uważam za uzupełnienie, nie za polemikę z moją wypowiedzią, ale dodatm w takim razie coś jeszcze: jeżeli ktoś naruszył Twoje granice, świadomie, wiedząc, że się na to nie godzisz, bo asertywnie je stawiasz i ich bronisz, to Twoja asertywność sprawi, że to jego

Re: stawianie granic i dzika agresja

Asertywne stawianie granic ma zabezpieczyć Panią przed agresją czy też róznymi niepożądanymi zachowaniami innych wobec Pani. Więc jeśli Pani odczuwa skuteczność swojego zachowania, jeśli ono broni Pani granic, to oznacza, że takie zachowanie działa. Dalsze analizowanie przeżyć drugiej strony nie

Stawianie granic

. Umiejętność stawiania granic tak, aby nie budzić w dziecku agresji, tylko żeby miało dzięki temu poczucie, że rodzice troszczą się o nie jest bardzo ważna.

Re: Stawianie granic

pozwalam. Tylko mam ograniczony wachlarz środków zaradczych, który się często wyczerpuje. A ktoś patrzący z boku i mający inne dziecko może powiedzieć, ohoho, naucz się stawiania granic.

Re: Stawianie granic

> ość, to chętnie wybiorę się z nim w najbliższym czasie na trampolinę gdzie będz > ie mógł skakać do nomen-omen upadu. Wykonalne szczególnie w trakcie cyckowania małego niemowlaka. Trampolinę mamy. Umiejętność stawiania granic tak, aby nie budzić w dziecku agresji, tylko żeby > miało

Re: stawianie granic i dzika agresja

ale np w ramach tej asertywności sensowne jest oczekianie, że kiedyś, za tydzień, miesiąc czy dwa niewłaściwie zachowująca się strona choć przeprosi krótko skoro chce (winowajca, ten kto przekroczył granice, w stosunku do kogo chcemy obronić nasze granice) wznowić kontakty z rodziną?

Re: stawianie granic i dzika agresja

celem postawienia granic jest to by czyjes slowa czy zachowania juz nas nie ranily, nie sprawialy ze czujemy sie niekomfortowo, by sie przed tym uchronic w przyszlosci; w sytuacji gdy asertywne postawienie granic wywoluje eskalacje zlych emocji, brak zmiany, nie reagowanie na postawione warunki

Re: stawianie granic i dzika agresja

Nie. Oczekiwanie przeprosin za swoje zachowanie jest sensowne (o ile jest realistyczne) ale nie w ramach asertywności. Przeprosiny mogą, a nie muszą być skutkiem ubocznym Twojego asertywnego zachowania. Celem asertywnego zachowania nie jest zmiana cudzej postawy, choć często taką zmianę w innych rze

Re: stawianie granic i dzika agresja

loreen1 napisała:"wybaczalam, staralam sie jak moglam, a to tylko bylo wszystko obracane przeciwko mnie. teraz sie poddalam i zapowiedzialam koniec kontaktow, ze nie pozwole sie juz krzywdzic. i ta zapowiedz wlasnie spowodowala dziki atak agresji:/" I dobrze, nie ma co się dłużej męczyc,

Lektura o stawianiu granic i wychowaniu- polecicie

się "ścieramy". Czy możecie polecić mi lekturę nt. wychowania i mądrego stawiania granic dziecku? Najlepiej w jęz. angielskim, bo takim posługujemy się w domu. Myślę, że gdy oboje ją przeczytamy, to będzie nam łatwiej dyskutować i podjąć decyzję dot. wspólnych działań :) Znalazłam pozycje

Re: Stawianie granic

Więc może to kwestia wieku, albo jak wcześniej wspominałam, osoby, która prowadzi zajęcia i dzieli dzieci na dwie grupy.

Re: Stawianie granic

Odkąd pamiętam, czyli od przedszkola co najmniej ;) A jakie to ma znaczenie? -- JoShiMa Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.

Re: Stawianie granic

A jasne, że może to być instynkt stadny, albo jak wcześniej wspomniałam, pani nauczycielka trochę może potęguje te różnice. Może sama woli bawić się spokojnie w zabawy manualno-plastyczne i wciąga w to dziewczynki, a chłopcy sobie biegają w tym czasie jak chcą, "bo to tylko chłopcy".

Re: Stawianie granic

k-a374 napisała: > Nie znam rodziców, którzy mając jednopłciowe dzieci nie widzą różnic w zachowan > iu chłopców i dziewczynek. Przy rodzeństwach mieszanych te różnice u małych dzi > eci nie są może tak widoczne, bo jednak starsze dziecko narzuca młodszemu swój > styl zabawy. Zgadza

Re: Stawianie granic

Aqua, to byłaby bardzo dobra metoda, gdyby nie wymagała w pewnych sytuacjach obecności drugiej dorosłej osoby, która zmusi brykacza do spokoju i dopilnuje wykonania polecenia. -- ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli je

Re: Stawianie granic

Starszemu można organizować jakieś zajęcia podczas karmienia piersią, ale proszę cię, nie za każdym razem powiedzmy przez rok czy półtora. Zresztą nie czepiajmy się tu samego karmienia, równie dobrze dziecko mogło skakać po kanapie, a mama mogła robić kotlety mielone. Albo załóżmy, że skacze po kan

Re: Stawianie granic

k-a374 napisała: > Widziałaś kiedyś dziewczynkę, która by się goniła z innymi dziewczynkami, bo to > taka fajna zabawa? Tak widziałam (np. moje córki i ich koleżanka z sąsiedztwa). Widziałam tez dziewczynki goniące z chłopcami, bo to fajna zabawa, albo prowokujące chłopaków, żeby za nimi g

Re: Stawianie granic

z888 napisał(a): > Na podwórku przed przedszkolem chłopcy zwykle biegają, zjeż > dżają, ganiają się, dziewczynki siedzą w piasku, a latem na kocyku. Uczciwie by było używać określeń "najczęściej, przeważnie z reguły. O jak ja bym chciała, żeby moje dziewczyny spokojnie siedziały w pias

Re: Stawianie granic

Sądziłam, że to dlatego, że dziewczyny lepiej przewidują konsekwencje swoich c > zynów, no i są nieco zgrabniejsze/ zwinniejsze od chłopaków. To chyba nie do końca prawda. Bo ja urazowością swoich dziewczątek (całkiem zresztą grzecznych i w miarę spokojnych) mogłabym obdzielić kilka osób. Poza t

Re: Stawianie granic

morekac napisała: >mam obszerną kolekcję 'pamiątkowych' rentgenów nóżek > i rączek (złamania, skręcenia i stłuczenia), a nawet głowy... Na stanie dziewc > zyny. Z dziewczynkami nie mam doświadczeń, natomiast lekarz na pogotowiu oświadczył mi, że skoro mam synów to muszę się nastawić

Re: Stawianie granic

Dziecko powinno słuchać nie raz na ruski rok, tylko wtedy kiedy otrzymuje takie polecenie. Bez krzyków i wkurzania się. Warto je do tego przyzwyczajać i uczyć, że rodzice nie zakazują wszystkiego jak leci dla swego świętego spokoju w niedzielny poranek , tylko zawsze z jakiegoś bardzo ważnego powodu

Re: Stawianie granic

A więc tendencja do zabijania się o terakotę, walenia w coś głową, upiera > nia si > > ę przy czymś tez moim zdaniem większa niż u dziewczynki. > Nawet nie chce mi się tego komentować. Mnie też nie. Przy czym mam obszerną kolekcję 'pamiątkowych' rentgenów nóżek i rączek (złamania, sk

Re: Stawianie granic

joshima napisała: > z888 napisał(a): > > > Na podwórku przed przedszkolem chłopcy zwykle biegają, zjeż > > dżają, ganiają się, dziewczynki siedzą w piasku, a latem na kocyku. > Uczciwie by było używać określeń "najczęściej, przeważnie z reguły. O jak ja by > m chci

Re: Stawianie granic

Na moich synów po przedszkolu dobrze działa czytanie. Siadamy i czytamy jeden, dwa rozdziały z książki, którą akurat czytamy - zawsze jest powiedziane, że mamy pół godziny na czytanie, w zależności od ich szybkości przebrania się zależy ile przeczytamy. Ponieważ obaj to lubią, przebierają się ekspre

Re: Stawianie granic

Ja też nie mam problemu z zauważeniem różnicy w aktywności chłopców i dziewczynek. I to nie tylko w obrębie grup przedszkolnych, w wakacje widać to jeszcze lepiej. Mam dwóch synów i ich przykładowo jazda na rowerze dla samej jazdy nudzi- oni muszą mieć cel, do którego się będą ścigać, muszą mieć jak

Re: Stawianie granic

Potwierdzam, bywają takie momenty, że czego by się nie zrobiło, to i tak jest źle. Ja też to nazywam wyładowaniem po przedszkolu. Wracamy, stawiam na stole obiad, a młody kładzie się na podłodze i wyje, że to nie to, na co ma ochotę, albo że przerywam mu zabawę, albo że nie chce iść teraz myć rąk

Re: Stawianie granic

No dokładnie o tym mówię - chłopcy więcej czasu spędzają w ruchu. Pewnie nie wszyscy, ale pewnie większość. Chyba, że grupa przedszkolna mojego syna jest nietypowa albo sztucznie wykreowana przez panie nauczycielki - ta druga opcja też mi chodzi po głowie. Na podwórku przed przedszkolem chłopcy zwyk

Re: Stawianie granic

ich zaprogramować. Sama pamiętam jak młody świrował a ja próbowałam go jakoś zająć, pomagał robić placki. Po smażeniu placków odstawił jedną z największych histerii w życiu. To był taki okres, że syn chyba sam chciał dojść do jakiejś granicy i dopiero to przynosiło mu ukojenie, rozładowanie emocji. A

Re: Stawianie granic

z888 napisał(a): > Albo załóżmy, że skacze po kanapie, mama go ściąga na dół, a on znowu włazi i s > kacze. To znowu ściąga, powtarzając: prosiłam żebyś tego NIE robił i wskazując w zamian inne interesujące i atrakcyjne zajęcie. Na przykład proponując: choć, umyj ręce będziesz mi mieszał ł

Re: Stawianie granic

Wracając do używania słowa "dupa" i innych okołodupowych. Ja nie daję żadnych kar typu stawianie do kąta, klapsy itp., zwłaszcza za przewinienie typu mówienie brzydkich słów. Sama nieraz mówię, że coś jest do dupy. Jednak nie zwracam się do mojej babci w taki sposób: "Babciu, jesteś

Re: Stawianie granic

rulsanka napisała: > Padłam ze śmiechu. Naprawdę masz dziecko, które słucha twoich poleceń zawsze? Oczywiście, że nie. > Ty chyba masz po prostu inne dziecko. Nie bywa w nastroju zaczepnym? Mam dwójkę dużych dzieci przeszłam przez okres buntów trzylatka, czterolatka, pięciolatka, okres

Re: Stawianie granic

z888 napisał(a): > A więc tendencja do zabijania się o terakotę, walenia w coś głową, upierania si > ę przy czymś tez moim zdaniem większa niż u dziewczynki. Nawet nie chce mi się tego komentować. > Znowu powtarza "przestępstwo", To akurat nie zależy od płci. Myślisz, że dzie

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

Powiedz pani psycholog, ze granice stawiasz bardzo wyrazne - jedna z nich jest wtracenie sie w to, jak karmisz dziecko ;)

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

jako psycholog sama trochę nie rozumiem zarzutu to tak jakby stawiać granice można było wyłącznie przy karmieniu piersią każda mama stawia granice - nie wkładaj palca mi w oko, nie gryź, nie skacz ze stołu nie lubię, kiedy... dlaczego granice dotyczące karmienia miałyby być w jakiejś osobnej

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

W takim razie, ja też karmię 2 letnia córę jak noworodka...na każde żądanie:-(. Jestem złą matką... rozpuszczam i nie stawiam granic.

Re: stawiam, granice, 40 + :)

w sensie, że ludzie 'po szkołach' i urodzeni przed 1973 są z definicji 'bezpieczniejsi' seksualnie? ;)

Re: stawiam, granice, 40 + :)

no wiesz, a co to za dyskryminację wprowadzasz -- Miast okradać krowę z mleka dój bliskiego ci człowieka.

stawiam, granice, 40 + :)

gdy zadajesz sie z kims "po szkolach" i 40 + - to jeszcze mozesz sobie to darowac. w innym wypadku radze (te badania) czynic.

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

Stawianie granic jest bardzo potrzebne dziecku-czuje się wtedy bezpieczne. Ale jakos nigdy nie słyszłam większych bzdetów jak Ci ta Pani powiedziała. To tak jakby dziecku chciało się pić, a Ty "stawiasz granice" i mowisz-dopiero za 15 minut możesz dostac wodę:) Ja mam ciocię psycholog

Re: stawiam, granice, 40 + :)

No tu bym radził przezorność. W złych czasach miałem okazję pracować przy remoncie pewnego przybytku o niechlubnej sławie, mimo biegnącego remontu panowie w pewnym wieku i na pewnych stanowiskach ogólnie znani w okolicy jakoś się nie krępowali coby to miejsce odwiedzać dość regularnie. --- Mądry us

Re: stawiam, granice, 40 + :)

facettt napisał: > gdy zadajesz sie z kims "po szkolach" i 40 + i z odcinkiem emerytury :D - to jeszcze mozesz sobie to da > rowac. > w innym wypadku radze (te badania) czynic.

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

A stawiasz granice? Myślę, że o niestawianiu granic można by zacząć mówić, gdybyś karmiła dwulatka jak noworodka, na każde jęknięcie, w domu w sklepie czy na ulicy. Nie znam nikogo, kto by tak robił - i prawdę mówiąc, uważałabym to za dziwne. Ale jeśli karmisz na wspólnie wypracowanych warunkach

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

Fizula, dzięki za ten wpis. Jakoś nie umiałam ująć tego w słowa, a myślę podobnie. Otóż nie stawiam granic w karmieniu. Moje ponad dwuletnie dziecko ssie na placu zabaw, u lekarza, wszędzie gdzie można. Czasem jak robię coś ważnego, jak jem, to mówię, że za chwilę. Karmię na żądanie i jeśli

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

Granice to dzieciom stawiać co do kwestii kultury, niekoniecznie natury. Ja np. nie stawiam dzieciom granic tego typu: -w wieku 2 lat musisz urosnąć do 112 cm; -w wieku 2 lat masz ważyć 13 kg. Karmienie piersią należy przede wszystkim do natury, nie do kultury- dlatego nie popełniłam błędu nie

Stawianie granic/tesciowie i dziecko w drodze.

. Niechetnie cos narzuca matce i stawia granice, co tez rzutuje na moj stosunek do niego, wkurza mnie takie mamisynstwo. Ostatnio myslalam o odcieciu sie, nie jezdzeniu do nich, kategoryczne niezgadzanie sie na wiecej wizyt niz 2 razy w roku (jest to czasem naruszane). w czasie ich wizyt np. wychodzeniu sobie

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

Po pierwsze primo stawianie granic to ma dotyczyć zachowań dzieci, tego, co kontrolują, a nie ich potrzeb. Po drugie primo obawiam się, że od tej pory pani będzie wyjaśniać wszelkie Twoje problemy karmieniem, więc ta relacja właśnie przestała być skuteczna... Przez ostatnie parę m-cy uczęszczałam

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

każdy zna swoje dziecko i wie czy dojrzało już do stawiania takich granic i co matce pasuje, jak młody miał 2 lata to już nie karmiłam na każde żądanie (np. na ulicy nie), ale kilka miesięcy wcześniej tak, bo dziecko, jak i jego potrzeby, zwyczaje inne. Za dwa miesiące, czy pół roku Wasze dzieci

Re: A co na zarzut, że się nie stawia granic?

Na takie coś zawsze ręce opadają... Ale tak sobie myślę, że może i tak, ślepo podążam za dzieckiem, albo inaczej, instynktownie, intuicyjnie, bez większego zastanawiania się- bo tak ma być i już, bo tak natura nas stworzyła, aby bez zbytniego wysiłku dawać swojemu dziecku to, co najlepsze. Granice

Re: Lektura o stawianiu granic i wychowaniu- pole

Zgadzam się w 100% i polecam wszystkim Dziecko z bliska !!! My nie stosujemy nagród i kar a nasza rodzina funkcjonuje świetnie ;)

Re: Stawianie granic/tesciowie i dziecko w drodze

wyglada na to, ze to co jest wazne (poza Wasza 'wlasna/nowa' rodzina) dla Twojego meza, dla Ciebie nie ma zbyt wielkiej wartosci. Ba, z postu wynika, ze nie potrafisz sobie wyobrazic naturalnie serdecznych stosunkow i bliskosci w rodzinie rozszerzonej. Wyglada tez na to, ze stawianie granic

Re: Stawianie granic/tesciowie i dziecko w drodze

Różne nacje domyślnie w różnych miejscach stawiają swoje granice, czy to dotyczące wtrącania się do czyjegoś życia, czy bliskości fizycznej. Dla włoskiej teściowej te granice przebiegają znacznie dalej niż u Ciebie, stąd przekracza je mogąc zupełnie sobie z tego nie zdawać sprawy. Dlatego warto o

Re: Stawianie granic/tesciowie i dziecko w drodze

swoją rodzinę jako, tą o którą należy się troszczyć. Nie chciał rodzicom robić przykrości, więc nie stawiał jasno granic, choc i tak często robił po swojemu. Ocknęłam się, kiedy wyprowadził z domu do rodzinnej firmy znaczną sumę pieniędzy bo chciał ratować rodzinny biznes. Okazało się, że o mnie i o

Re: Lektura o stawianiu granic i wychowaniu- pole

Co prawda książka Agnieszki Stein "Dziecko z bliska" pewnie jeszcze po angielsku wydana nie została, ale gorąco polecam. Jedna z najmądrzejszych książek o dzieciach i rodzicach, jakie miałam w ręku.

Re: Stawianie granic/tesciowie i dziecko w drodze

Takiej rozmowy w czworke nie przeprowadzilismy, to prawda. Na moja prosbe maz rozmawial z tesciami sam, ze ich ingerencja jest zbyt duza, z czasem to zaakceptowali, byl placz i zgrzytanie zebow, w tej chwili zostalo to gotowanie i drobne sprzatanie. To prawda ze te granice nie byly stawiane od

Re: Lektura o stawianiu granic i wychowaniu- pole

Dzięki, ale na razie znalazłam obie książki tylko po niemiecku (w empiku nie ma książek Juula po angielsku, już kiedyś szukałam). Mam "Twoja kompetentna rodzina" Juula po polsku i muszę przyznać, że ciężko misię to czytało, jakiś 'ciężki' styl pisania, chyba kiepski tłumacz. Albo kiepski c

Re: Stawianie granic/tesciowie i dziecko w drodze

W istocie relacja teściowa / synowa z reguły są skomplikowane. I to pewnie na przestrzeni całego związku, tylko problemy wtedy się zmieniają. Pani problem, jak już Pani sama zauważyła, nie należy do szczególnych. Jednak oprócz asertywnego stawiania granic, które Pani stosuje, nie pomijałabym

Re: Lektura o stawianiu granic i wychowaniu- pole

Twoje kompetentne dziecko- j. Juula zdecydowanie. Ja byłam wychowywane autorytarnie, może i dało mi to tzw dobre wychowanie ale poza tym nic dobrego. -- Agnieszka Mama Trzech Aniołków + 10.2006, ++ 07.2007 oraz Poli i Tomka http://lb3m.lilypie.com/EwRgp1.png" width="200" height=&qu

Re: Lektura o stawianiu granic i wychowaniu- pole

to byłoby to moje nowe odkrycie "Wychowanie bez nagród i kar" Alfie Kohna. Tyle że on na konsekwencję i granice ma dość rewolucyjne poglądy, ale do mnie trafia w 100%.

Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Nurtuje mnie to od zawsze , że dwie brzydkie lub w jakikolwiek inny sposób ułomne, lub też z innego powodu nieakceptowane osoby , mogą przyciągać zupełnie odmienne reakcje na ich osobę. Przykładem, ja i moja koleżanka z klasy ( jedyna ze szkoły, z którą mam dalszy kontakt), równie nie wyględna, też

Re: Dorośli stawiają granice...

Mysle ze granice ktore sie stawia dziecku musza byc rozumiane przez dziecko. Inaczej granice stana sie zakazem ktory nalezy lamac bo np inne dzieci nie maja takich granic. Serdeczne pozdrowienia.

Re: Rozsądne stawianie granic

Przywiązanie do mamy, większe lub mniejsze, nie jest kategorią diagnostyczną lub szczególnym objawem osób DDA czy osób z depresją. Co oznacza, że w tych obszarach nie ma potrzeby szczególnej ochrony takich osób. Dlatego można wymagać i prosić męża o stawianie granic wobec dokładnie tak samo jak

babcia dziecka - kiedy stawiać granice

później. Z przerażeniem myślę co to będzie u mnie, skoro mieszkam tak blisko. Wiele się pisze tu o granicach, które trzeba postawić teściowym czy rodzicom w takich sytuacjach. Ale kiedy zacząć je stawiać. Ustalałyście jakieś zasady wcześniej czy na bieżąco? Na dodatek tata mojego dziecka to obserwując

Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice

Granice warto umieć stawiać zawsze. We wszystkich dziedzinach, które tego wymagają. Jeżeli masz problem ze stawianiem mamie granic obecnie, potrenuj zanim dziecko się urodzi, będzie Ci potem łatwiej. A chyba Ci się przyda, skoro masz takie wątpliwości. Dodatkowa informacja: stawianie granic nie

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Chodzi mi o opinie innej osoby , by thecure nie mówił że się sugeruję swoja skrzywioną percepcją siebie. Badź brutalnie szczery frip , mnie już nic nie dobije

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

jeżeli rzeczywiście masz coś takiego w wyglądzie to kaplica, bo to trudno zmienić o ile to możliwe jest w ogóle

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

ja zdecydowanie wyglądam jak ofiara, czy jak przygłup - hm ciężko mi ocenić. Czasem mam wrażenie że mam oczy jak dziecko z zespołem Downa i uśmiech niedorozwiniętego umysłowo pedofila

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

przesadzacie z tymi brzydkimi Niemkami, kolejny stereotyp :P Chociaż w sumie jedna ładna Niemka ( Diane Kruger np ) wiosny nie czyni ...

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

mi jedna miła pani psycholog na psychoterapii grupowej, na którą uczęszczałam kilka lat wstecz powiedziała że najdojrzalszym mechanizmem obronnym człowieka jest ( uwaga!:P) POCZUCIE HUMORU! rozładowuje napięcie, pozwala spojrzeć z dystansem na problem. Bez tego nie dałoby się żyć. I to jest moim zda

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Nie lubię patrzeć w oczy rozmówcy , bo mam wrażenie że odwracając wzrok , pochylając twarz jakoś się zasłonie. Mam IDENTYCZNIE. Jeśli nie widzę że on patrzy, to istnieje takie złudzenie, że może na mnie nie patrzy, może mnie nie widzi... Patrzenie na rozmówcę patrzącego na mnie jest dla mnie smutn

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

> . Ja osbiście zawsze patrzę w oczy rozmówcy, kiedy ktoś unika mojego spojrzenia > , czy 'rozbiega się' oczami wszędzie tylko nie na mnie, to mam wrażenie, że mi > ściemnia, lub daje mi do zrozumienia, że jestem tak nudna, że nie ma co gadać i > spadać trzeba. Ale ja jestem, nadwrażliwa

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

masz racje, lepsze bycie postrzeganą jako pyskata jędza, przynajmniej ludzie nie docinają ci bo się boją , że im odpłacisz pięknym a nadobne. Postawa ofiary to najgorsza opcja. Muszę nad sobą popracować, chociażbym miała się sobie wydawać sztuczna z początku.

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Obiektywna wobec swojej urody być nie potrafię, ale spotykałam na swojej drodze szczerych życzliwych ludzi na poziomie , którzy umieli i nie raz słyszałam " że mam kretyński wyraz twarzy i oczy mongoła"

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

NO wiadomo,ze inaczej z ludżmi po 50tce,inaczej sie ocenia,to jednak już wiek.A Urban miał zawsze takie odstające uszy,zawsze mógł zooperować ,ale nie zrobił tego..

Dorośli stawiają granice...

Zastanawia mnie ostatnio jedna kwestia i ciekawa jestem, co o tym myślicie. Lansuje się pogląd, że to dorosły decyduje, stawia granice dziecku... Jak więc powinna wyglądać taka zwyczajna czynność jak wychodzenie z przedszkola? Obserwuję postawy tak przeróżne, że już sama nie wiem, czy w tej kwestii

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Jak się nie będziesz szanował, to nikt Cię nie bedzie szanował. No, ale nie ma co przesadzać - jak jesteś brzydki, to nie ma co udawac, że jesteś plejbojem :) Trochę dystansu i będzie spoko.

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

pokaż mi pr > oszę brzydka osobę która osiągnęła coś w życiu Wielu polityków. Głupio tak wytykać, ale to żadne odkrycie - premierzy: Mazowiecki, Oleksy, ministrowie: Ćwiąkalski (bardzo brzydki facet z klasą), Fotyga (i jej europejska odpowiedniczka - Catherine Ashton)... Kolejność przypadkowa.

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Pewnie jest jakaś nieuchwytna dla ciebie różnica w sposobie bycia, mowie ciała, tonie głosu które rzutują na ogólny odbiór ciebie i koleżanki. Niektórzy ludzie (w tym ja) po prostu mają w sobie coś co prowokuje innych do szyderstwa i chamstwa.

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Sory ale jak dla mnie Ćwiąkalski nie jest brzydki , Mazowiecki ? proszę cie , zresztą oni mi sie jakoś dobrze prezentują a fotyga jak fotyga to ze nie jest śliczna nie oznacza ze jest brzydka .Reklamy wam zrobiły sieczkę z mózgów to ze ktoś nie jest w waszym typie lub nie jest śliczny nie znaczy ze

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Połowicznie jest tak jak mówisz. Podobni ludzie otaczali mnie na studiach, w szkołach, w pracy itd, ale najbardziej boli mnie jak mnie odrzucają osoby o których mam dobre zdanie, które szanuje i podziwiam a niestety takich jest sporo. Owszem to że są na wyższym poziomie intelektualnym i posiadają ku

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

ja mam wadę postawy też, naturalnie lekko przygarbione plecy. Muszę cały czas pamiętać o tym żeby się prostować, a wtedy też czuję się niekomfortowo. Nie lubię patrzeć w oczy rozmówcy , bo mam wrażenie że odwracając wzrok , pochylając twarz jakoś się zasłonie. Czuję że rozmówca mnie obserwuje i od

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Milalee zapewne masz racje . Przypuszczam nawet o jakie konkretnie szczegóły może chodzić. Jak wspominałam moja mowa ciała wskazuje na postawę ofiary , nie patrzę w oczy, zaplatam ręce, garbie się. Ton głosu też ma znaczenie : mowie cicho, często nie pewnie , urywam czasem w połowie. Koleżanka też j

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

Może cie tym zasmucę może cie pociesze ale wszystkie te sytuacje rozchodzą sie o wyglad albo poprostu dziwnie to naprawdę dziwnie . Nie ma sie co czarować wszystko rozchodzi sie o wyglad gdy nie nadrobisz niczym innym to co co pozostanie??????????????????????????? gdy nie nadrobisz wyglądu niczym

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

wydaje mi się, że takie podejście samo przychodzi z czasem. bo ileż można dawać sobą pomiatać przez ludzi niereprezentujących sobą ŻADNYCH wartości? założę się, że połowa albo i więcej osób z twojego otoczenia jest od ciebie o wiele głupsza i kompletnie nieinteresująca. nie uważam siebie za wybitneg

Re: Stawianie granic w kontaktach z innymi ludźmi

u mnie wyglądało to podobnie, zawsze to ja padałam ofiarą hołoty z otoczenia, nawet jeśli w pobliżu znajdował się ktoś równie odstający od ogółu albo nawet bardziej. teraz radzę sobie w ten sposób, że uprzedzam ewentualny atak - naprawdę miła jestem tylko dla osób "pewnych", o których wiem

Kempa: Nie przystoi hołubić morderców. Iwiński: Historię piszą zwycięzcy

Kempa: Nie przystoi hołubić morderców. Iwiński: Historię piszą zwycięzcy

Theocracy

Wersja demonstracyjna gry Theocracy.

Theocracy jest grą strategiczną, w której głównym zadaniem gracza jest wydobywanie surowców. Kukurydzy dla ludzi, mięsa dla zwierząt, drewna i kamienia w celu stawiania kolejnych budynków. Istotne jest również magazynowanie zapasów

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - stawianie granic