Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

dot. wizyty kuratora

Pierwsza (i myślę, że ostatnia) sprawa rozwodowa już w czwartek a kuratora jeszcze u nas (mieszkam sama z dzieckiem) nie było. Czy kurator może nas odwiedzić również po rozwodzie? Czy kurator może nas nie odwiedzać wcale? W razie nieobecności kuratora do dnia rozwodu oraz braku możliwości, by

Wizyta kuratora sądowego..

Czy mieliście taką wizytę przed rozprawą? Na czym ona polega? O co może pytać kurator? -- Igorek - 20.09.2009r. Wikusia - 22.05.2008r.

Re: dot. wizyty kuratora

myślę, że najlepiej by było, gdybyś zadzwoniła do sądu i zapytała, co i jak z tą wizytą. wtedy będziesz miała wiadomość ze źródła i jasność w temacie.

Re: Wizyta kuratora sądowego..

Ja też miałam, co prawda parę lat temu. Przyszła (oczywiście bez zapowiedzi, bo podobno tak mają robić) w sobotę rano (młody jeszcze spał). Pytała o to samo, co już wcześniej napisano.

Re: Wizyta kuratora sądowego..

Już po wizycie :) Odwiedziła nas bardzo mila Pani, pytała o przyczyny rozstania, o to czy ojciec interesuje się dziećmi, wpisała ile chciałabym alimentów na dzieci i co chciałabym zabrać po rozwodzie (bo wszystkie rzeczy zostały u męża- łącznie z wkładem w remonty). Ogólnie nastawiła mnie bardzo

Re: Dziwna wizyta kuratora?

dla mnie też dziwne. Ja miałam wizytę kuratora jak założyłam sprawę o ograniczenie praw, to wtedy przyszedł i też pytał się o wszystko. Kurator został, żeby mieć oko na kontakty ojca z dzieckiem. A i wtedy robił też wywiad u ojca dziecka. Ale zdziwiło mnie to, że dopiero teraz, a nie wcześniej

Re: Wizyta kuratora sądowego..

Kuratorka była tylko u mnie, sprawdzała w jakich warunkach żyjemy, pytała o przyczyny rozstania, o to jak dziecko reaguje na tę sytuacją. -- Każdy facet ma w sobie coś z rycerza. Najczęściej tym czymś jest zakuty łeb.

Re: Wizyta kuratora sądowego..

;kot ci czyta bajki na dobranoc?", "kto cię kąpie?", "czy często widujesz tatę?", "z kim najczęściej bawisz się po p-kolu?", itp. ja się bardzo tej wizyty bałam, bo nie wiedziałam właśnie, czego się spodziewać. trafiłam jednak na spokojną i normalną osobę, która

Wizyta kuratora

terminem rozprawy na 05.01.2012 roku, wydaje mi się, że jakoś wyjątkowo szybko się to toczy. W piśmie od sądu jest też mowa o wpłaceniu zaliczki na poczet kuratora i tu zaczyna się problem, nie chodzi oczywiście o te pieniądze czy samą wizytę, bo wiem, że takowe są jeśli małżeństwo posiada małoletnie

Wizyta Pani kurator

Witajcie. Wczoraj niezapowiedzianie odwiedziła nas Pani kurator. Była to pierwsza wizyta. Miała sprawdzić warunki mieszkaniowe oraz dowiedzieć się jak to dokładnie się potoczyło że mały trafił do nas. Była u nas ponad 1,5 godz. Chyba wszystko poszło ok. Rozmawiała z małym i powiedział że tęskni za

Dziwna wizyta kuratora?

A może tylko ja taka zdziwiona jestem. Była u mnie wczoraj kuratorka w związku z wnioskiem o zmianę formy kontaktów dziecka z ojcem, jaki złożyłam kilka tygodni temu. Moje zdziwienie wynika z tego, że przy żadnej poprzedniej sprawie, nawet o uregulowanie kontaktów, takiej wizyty nie było. Babka

Re: Jutro wizyta kuratora

Ja wiem o wizycie bo Pani kurator na pewno raz nie zastała nas w domu (może była wcześniej też ) i zostawiła kartkę w drzwiach z informacją o wizycie... Nie zastała nas bo byłam z młodym w górach :)

Re: Wizyta kuratora

Dziękuję to zadzwonię w takim razie w poniedziałek do sądu dowiedzieć się co i jak, mam tylko nadzieję że zdążymy z wizytą kuratora przed 1 rozprawą.

Re: Jutro wizyta kuratora

U znajomej też mąż był podczas wizyty p. kurator. Rozmawiał osobno z każdym rodzicem a potem z dzieckiem ale rodzice byli w pokoju. Oczywiście mąż będzie się "wykazywał" prze p. kurator jaki to on jest wspaniały, odpowiedzialny, lepszy itd, ale wierz mi że te kuratorki są przenikliwe

Re: Jutro wizyta kuratora

Mój syn ma dopiero 7 lat, mąż też zaczął manipulować nim i rozpuszczać do granic możliwości ciągle coś kupuje, stara się pokazać, że jest lepszym tatusiem jak ja mamą.. Jako, że jeszcze mieszkamy razem będzie też podczas wizyty kuratora, dlatego nie wiem jak będzie to wyglądać....

Jutro wizyta kuratora

No i w końcu się doczekałam, jutro pojawi się u nas Pani kurator na wywiadzie. Z jednej strony cieszę się, że to już i, że wiem dokładną datę wizyty, a z drugiej obawiam się tego... Jak to będzie wyglądać o co pytać.....

Re: Jutro wizyta kuratora

U mnie kurator był 10 dni przed rozwodem, także, gdybym pewnie się wtedy nie wróciła już by nie przyszedł:). Moja adwokatka też się niecierpliwiła, powiedziała, że pewnie na rozprawie Sędzia powoła świadków na okoliczność małych dzieci w takim wypadku. Od kuratora wiem, że wcześniej u mnie nie był

Re: Wizyta kuratora

Ja nie wspominam wizyty i wywiadu u kuratora jako "traumatyczne" przeżycie. Czy kurator nie jest uproszczeniem? Pospisywał moje słowa i ok. Czy wzywanie na świadka kogoś z rodziny, przy jak piszesz zgodzie obu stron nie jest właśnie jakąś komplikacją? Nie wyobrażam sobie fatygowania

wizyty z kuratorem

Dziewczyny, czy Wasi Panowie musieli prosić kuratora, żeby uczestniczył w wizytach u dzieci? Exi już całkiem odbija, ostatnio wyrzuciła chłopa z rzeczami i ubraniami na klatkę, robiąc jakąś chorą awanturę, oczywiście w obecności dzieci. Młodego zablokowało po tym totalnie i nie chce ojca widywać

w jakich wypadkach wizyta kuratora?

Mozecie mi w skrócie napisać, w jakich wypadkach jest konieczna wizyta kuratora? Czy zawsze, czy jak ustalone gdzie maluch zostaje przez rodzicow to tez?

wizyta kuratora...

otzrymałam dzis pismo, ze mam wpłacić opłatę za kuratora..rozumiem ze mam sie spodziewać jego wizyty... czy zawsze jest to niezapowiedziana wizyta? czy na niekorzyść jest ze nadal z mężem mieszkamy razem...ja czekam na zakup nowego mieszkania dla mnie i córki... i najważneijsze...czy kurator

Re: Jutro wizyta kuratora

. Starszy synek w połowie drogi powiedział, że nie chce iść na spacerek, że go brzuszek boli i się zawróciłam. Minęło może 10 minut jak wyszliśmy, gdy podeszłam pod furtkę kurator siedział w samochodzie, miał już odjeżdżać. Także dobrze się stało, bo bardzo dobrze oceniam ta wizytę, z drugiej jednak strony

Re: Jutro wizyta kuratora

Nie bój się. Jesteśmy wszystkie z Tobą Kochana. Mnie też kurator nie zastała ( byłam z młodszym na treningu piłki nożnej ), więc w skrzynce na list zostawiła info ze swoim nr tel. i prośbą o kontakt. Zadzwoniłam i ustaliłyśmy dogodny dla nas obu dzień wizyty. Życiowa babka. Podpowiedziała mi też

Re: Jutro wizyta kuratora

Hej, ja jestem już po wizycie p. kurator. Kobieta życiowa, najpierw rozmawiała za mną, a potem z naszymi synami ( 16 i 14 lat ) ale ja byłam przy ich rozmowie. Mówiła, że Sąd kazał jej ustalić czy dzieci są uświadomione w sytuacji rodzinnej, jaki mają do tego stosunek i z kim chcą mieszkać po

Re: wizyty z kuratorem

glasscraft napisała: > Ja wnosze to, ze jezeli nie wiem nic o wizytach z kuratorem, to sie nie odzywam Ja akurat coś wiem na ten temat, więc się odzywam. Pewno powinienem się czasami powstrzymywać, ale nie znam do końca sytuacji, zresztą często nikt z forum nie zna dokładnie, nawet jedna

Re: wizyty z kuratorem

Ja wnosze to, ze jezeli nie wiem nic o wizytach z kuratorem, to sie nie odzywam, bo nie chce komus namieszac w glowie, albo robic nadzieje na cos o czym nie mam pojecia. Ty wnosisz tyle, ze musisz na kazdy temat cokolwiek- byle tylko cos powiedziec. Ciekawe, ze nie zastosowales swoich madrosci w

Re: Niezapowiedziana wizyta kuratora sadowego

Wizyty kuratora sa zazwyczaj niezapowiedziane,kuratorzy to najczesciej osoby pracujace na innych etatach i dorabiajace jako kuratorzy wiec pewnie stad ta dosc poźna pora jak na urzednicza wizyte.

Re: w jakich wypadkach wizyta kuratora?

To nie zależy od regionu - albo świadek (np. teściowa) na okoliczność małoletnich dzieci albo wizyta kuratora. Po za tym kuratorzy są dziwni... mieszkam z córką w domku jednorodzinnym 145m2 a kurator powiedział-napisał w swoim wywiadzie, że mało miejsca dziecko ma... I na tę okoliczność nie

Re: wizyta kuratora...

a myślisz, ze powinniśmy porozmawiać z dzieckiem o rozwodzie przed wizytą? chcialiśmy się jeszcze z tym wsztrsymać póki jeszcze mieszkamy razem...a to pewnie ze 2 mies potrwa bo potem się wyprowadzam... boję się by kurator nie zdaał głupiego pytania... a czy ja mogę jako matka zwrócić uwagę

Re: wizyta kuratora...

Umówiłam się z panią kurator na konkretny dzień i godzinę bo akurat zmieniłam miejsce zamieszkania. Bardzo dobrze tę rozmowę wspominam.Przesłała sprawozdanie\nie z wizyty faksem bo było to 3 dni przed rozprawą, a bez jej opinii nie dostałabym rozwodu na pierwszej rozprawie.

Re: wizyta kuratora...

errormix napisał: > - Kurator przychodzi bez zapowiedzi. Ale w sensie, że jak? Puka i caluje klamkę do skutku? Przecież nikt nie siedzi na tyłku cały dzień w domu, czekając na wizytę urzędnika. Rodzice mają pracę, dzieci szkołę, dochodzą do tego zakupy, wyjścia, wyjazdy.... ---------- Vimes

Re: wizyta kuratora...

do nas pan kurator przyszedł ok.18.30 bez zapowiedzi. Byłam sama w domu mąż z dziećmi miał za chwile wrócić - zapytałam jak ta wizyta będzie przebiegać, powiedziałam że dzieci nie wiedzą o rozwodzie (3i9lat). Rozmawiał ze mną, potem z mężem (po ok. 20 min z każdym ) z dziećmi krótko i ogólnie

Re: wizyta kuratora...

- Kurator przychodzi bez zapowiedzi. - Porozmawia z tobą, porozmawia z mężem, porozmawia z dzieckiem. - Dorosłych pytać będzie dlaczego się rozwodzicie, jakie macie wykształcenie, gdzie pracujecie, ile zarabiacie, czy na coś chorujecie, itp. - Z każdym rozmawiać będzie osobno - Dziecko będzie pytać

Re: Dziwna wizyta kuratora?

u mnie było najlepiej: kurator był tylko w moim miejscu zamieszkania. U byłego nie był nikt. Dziecko dali byłemu. Instytucja Sądu napawa mnie coraz większym przerażeniem.

Re: Dziwna wizyta kuratora?

No niby standardowa. Ale przed sprawą o ustalenie kontaktów takiej wizyty nie było. To jest druga sprawa - o zmianę formy kontaktów. I dlaczego tylko u mnie, a nie u szanownego tatusia?

Re: Jutro wizyta kuratora

Tylko, że pewnie zanim dotrze opinia kuratora chwilę to jeszcze potrwa... Mogę iść w dowolnym momencie??

dlaczego przydzielono kuratora na czas wizyt ojca?

Przy standardowych sprawach rozwodowych sąd nie wyznacza kuratora mającego asystowac przy kazdych odwiedzinach ojca, czy matki. Już sam fakt przyznania takowego jest zastanawiający, gdyż dla sądu nie było oczywistym że kontakty te będą przebiegały w sposób steoretypowy. Sędziowie musieli miec

Re: Jutro wizyta kuratora

Ja 2 sprawę mam 20 lutego czyli kurator będzie na 2 tygodnie przed nią...mam nadzieję, że jutro wieczorem też napiszę, że wywiad kuratora wspominam jako coś bardzo dobrego... Czy jutro kurator coś nam powie czy o wnioskach dowiemy się dopiero na sprawie??

Re: Jutro wizyta kuratora

Zobaczymy jak to będzie na 2 sprawie 20 lutego..najgorsze jest to, że syn za bardzo nie chciał z nią rozmawiać....

Re: Jutro wizyta kuratora

ale wiesz, że ograniczanie praw nei ma nic wspólnego z ograniczaniem kontaktów? -- Co pluszowe misie robią teraz na dworze?

Re: Jutro wizyta kuratora

Mozesz isc do sadu i podajac sygnature sprawy zobaczyc wszystkie dokumenty, jakie sa zlozone w tej sprawie (czyli m.in. opinie kuratora). -- "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie...

Re: Jutro wizyta kuratora

Moi synowie pewnie tez nie chcieliby rozmawiac... Tyle, ze ich nie bylo, bo to byly wakacje letnie. -- "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie...

Re: Wizyta kuratora

Mnie kurator nie zastał w domu, niestety ich godziny pracy są takie jak moje :). Zostawił więc kartkę, żebym się zgłosiła do jego biura w dniu następnym i numer telefonu kontaktowego. Wywiad przeprowadził u siebie.

Re: Jutro wizyta kuratora

Pewnie, że może dla Twojego komfortu psychicznego by było gdybyś była sama z synkiem, ale przeszłaś i ok. Tak trzymaj. Będzie dobrze. A syn nie chciał rozmawiać bo przecież nie znał tej pani. Obca była. A ona z pewnością takie rzeczy rozumie. Zna się na ludziach.

Re: Jutro wizyta kuratora

No i widzisz, było ok. Wspólne mieszkanie z prawie eks, rzeczywiście może być problemem. Ja sobie tego nie wyobrażam. Mam ten komfort psychiczny, że mąż po podjęciu decyzji o rozwodzie (naszej) wynajął mieszkanie i się wyprowadził. Ja choć trochę przez to odzyskałam spokój, chociaż przez pierwsze m

Re: Jutro wizyta kuratora

No i ja już po wizycie, cały wywiad trwał ok. 30 minut, kuratorka rozmawiała najpierw ze mną, później z synem, a na końcu z jeszcze mężem.... Teraz pozostaje mi czekać do 20 lutego, chociaż wydaje mi się, że poszło tak sobie mój jeszcze mąż oczywiście chciał się wybielić no i usłyszałam, że

Re: Jutro wizyta kuratora

Zobaczymy jak to będzie u nas.....cały czas powtarzam sobie w myślach żeby nie dać sprowokować się mężowi, on chyba jak nikt inny potrafi wyprowadzić mnie z równowagi....ja staram się wtedy zachować spokój...pewnie to nie działało by na moją korzyść....

Re: Jutro wizyta kuratora

Kurator na pewno Ci od razu nie powie, przyszedł "na wywiad" :) On to dopiero musi napisać. Mnie opinię pokazała moja adwokatka kilka minut przed rozprawą, a Sędzina potem na rozprawie zdawkowe fragmenty komentowała. U mnie rozwod się zakończył na pierwszej rozprawie. Byłam w "

Re: Jutro wizyta kuratora

Kurator mnie w domu nie zastał, więc zaprosił do siebie ;). Pytał właściwie o wszystko: o moje relacje z mężem, o przyczynę rozstania, o wiedzę syna na temat rozwodu, czy nie był zdziwiony, czy widują się z ojcem, jak im się układa. Pytał oczywiście o to gdzie ja pracuję, gdzie mąż, ile zarabiamy

Re: Wizyta kuratora

zadzwon do sądu, niech ci dadzą namiary na właściwe biuro kuratorów i tam porozmawiaj. u mojej znajomej kuratorzy sobie zapomnieli że mieli być, kilka dni przed rozprawą zadzwoniła żeby się dowiedzieć kiedy wreszcie będą, i przybiegli na drugi dzień przepraszając za niedopatrzenie ;)

Re: Wizyta kuratora

A jednak wydali bo zameldowana pod tym adresem.. Widocznie tylko u mnie taka nienormalna poczta jest :/

Re: Wizyta kuratora

Z sądem. Nie podaliście adresu do korespondencji? -- PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.

po wizycie kuratora sądowego

Z niespodziewaną wizytą pojawiła się u mnie pani kurator z sądu w związku ze złożonym pozwem o rozwód. Porozmawiała ze mną, pytała o sytuację dzieci, o powody złożenia pozwu. W międzyczasie wrócił jeszcze mąż. Od niej dowiedział się, że wyznaczony jest już termin rozprawy - wielkie zdziwienie

Re: Wizyta kuratora

> A w jakim celu? Pytam serio. Ponieważ to znacznie upraszcza sprawę. Zamiast przechodzić procedurę z kuratorem, sąd po prostu na rozprawie rozwodowej przesłuchuje świadka (u mnie był nim mój Tata) - przy zgodzie obu stron jest to zwykła formalność.

Re: Wizyta kuratora

Dziwne dziwne, przecież setki tysięcy ludzi mieszkają gdzie indziej, niż są zameldowane. Teściowej nie powinni wydać, bo list nie do niej. -- Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega

Re: Wizyta kuratora

Dla mnie nienormalne, kiedyś kłóciłam się z Panią z poczty która listu mi i tak nie wydała bo mam inny adres w dowodzie i wtedy musiałam prosić teściową która jest zameldowana pod tym adresem...

Re: Wizyta kuratora

Nie, nie podalismy adresu do korespondencji bo nie wiem jak u was ale u nas na poczcie nie dostanę żadnego listu poleconego jeśli w dowodzie mam inny adres.... Czyli jedynym wyjściem było podanie adresu zameldowania...

Re: wizyty z kuratorem

Wybacz, ale mysle ze dzieci naucza sie jednej rzeczy - ze ojca nie maja... -- Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...

Re: wizyty z kuratorem

I nie zainteresowalo cie, dlaczego dzieci nie chcialy sie z toba widywac? -- Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...

Re: Jutro wizyta kuratora

O tak będzie dokładnie tak jak piszesz, mąż od grudnia czyli od momentu otrzymania pozwu jest najlepszym ojcem jakiego moje dziecko może mieć.... I to nic, że to ja siedziałam z dzieckiem przez pierwsze 3 lata życia w domu, że to ja wstaje do niego w nocy kiedy jest chore, że to ja biorę L4 żeby zos

Re: dwa pytania: świadek/rozwód po 1 rozprawie

Jest:) U mnie była wizyta kuratora. Świadka sąd nawet nie wezwał.

Re: wizyty z kuratorem

Jedna rzecz zastanawia, skąd się wzięły te ubrania w domu eks? Ja bym po prostu nie wchodził i nie zdejmował płaszcza. Ale może chodzi o rzeczy dziecka? Nie idźcie w tę stronę kuratora, bo to wpędzanie Was w jej grę. Czytałem, że gdyby zrobiła zakaz zbliżania się do dziecka, to wtedy ona płaci za

Re: Wizyta kuratora

Przy zgodzie obu stron świadek to rzeczywiście tylko formalność. Nie musi nim być wcale ktoś z rodziny. Jedyny warunek - ma znać dziecko i choćby z grubsza jego sytuację. U mnie zeznawała przyjaciółka, zajęło jej to 10 minut, łącznie ze spisywaniem danych osobowych. -- Miła i łagodna... na swój sp

Re: Wizyta kuratora

Jak dla mnie tez dziwne. Od 3 lat nie mieszkam w miejscu zameldowania (zmienilam adres 2 razy) i korespondencje na poczcie odbieram bez niczego. Nikt sie nawet nie zajaknal na ten temat... -- "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie...

Re: Wizyta kuratora

triss_merigold6 napisała: > A wskazałaś w pozwie świadka na okoliczność małoletniego dziecka? A w jakim celu? Pytam serio. -- Więc ci dziękuję losie choćby tylko za to, że nie musiałem się urodzić pod wulkanem. Że średni u nas klimat i przeciętne lato, ale dzieciaki są przeważnie roześmiane.

Re: wizyty z kuratorem

I tak samo bedzie ci wisialo, jak do obcego faceta, ktorego eksia im zafunduje, beda tato mowily, bo ich ojciec nie ma dla nich czasu? -- Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...

Re: wizyty z kuratorem

glasscraft napisała: > Wybacz, ale mysle ze dzieci naucza sie jednej rzeczy - ze ojca nie maja... Czemu nie, jeśli to ma im pomóc w spokojniejszym życiu? Ja nie mam żadnych potrzeb i wymagań, więc się nie liczę, ale dzieci niech mają spokój.

Re: wizyty z kuratorem

I tak po prostu to przyjales za wyjasnienie? Przeciez chyba nie rozwiodles sie kilka dni temu, wiec to "przejsciowo" to takie sobie wyjasnienie... Czy moze po prostu tak latwiej, bo wycieczek nie trzeba robic i czasu marnowac? -- Light travels faster than sound - that's why some people a

Re: wizyty z kuratorem

glasscraft napisała: > I nie zainteresowalo cie, dlaczego dzieci nie chcialy sie z toba widywac? Ja wiem, dlaczego. Z matką nie jest im najgorzej i mają swoje życie. Ojciec był zawsze i jakoś nie czują jeszcze tej straty, możliwe, że myślą naiwnie, że to tak tylko przejściowo, zresztą matka im

Re: wizyty z kuratorem

glasscraft napisała: > Ten ojciec w osobie trzeciej to ty, czy eks twojej kobiety? To o mnie, ale piszę w trzeciej osobie, bo tak mi łatwiej zachować dystans. Nic nie biorę, to wszystko przeżycia, może za 10 lat minie. ;-)

Re: wizyty z kuratorem

Altz, od dzieci nie chca z toba mieszkac, do dzieci maja cie w nosie i zycia wlasnym zyciem jest troche duzy przestrzal. Czy widujesz sie z nimi? -- Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...

Re: wizyty z kuratorem

Ten ojciec w osobie trzeciej to ty, czy eks twojej kobiety? Bo troche bez sensu piszesz... no i co z ta agresja, przeciwko sobie samemu? Nie wiem, co bierzesz, ale lepiej przestan, bo nie wyglada, ze ci sluzy.... -- Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you he

Re: wizyty z kuratorem

W sądzie, co proponowałem, otrzymałem. W życiu jest inaczej, panie mają w nosie orzeczenia czy ugody w sądzie, ale ja nie chcę robić awantury policyjnych i sądowych dzieciom, dzieci mają mnie w nosie i nie chcą ze mną mieszkać, chociaż się nad tym mocno zastanawiały. Muszę więc przełknąć tę pigułkę

Re: wizyty z kuratorem

Czemu nie chcecie się starać o przejęcie opieki nad dziećmi? Myślę, że to jest odpowiedni czas. Znaleźć świadków, opinie macie dobre, szkoda się szarpać z matką dzieci, dzieci też szkoda, bo pewno też źle znoszą takie sytuacje.

Re: wizyty z kuratorem

Wcześniej nie było takich jazd, spotkania w domu exi były tylko wtedy, gdy junior chorował, standardowo dzieciaki widywały się z ojcem u dziadków a junior co 2 dzień był u nas. Odbiło jej, jak się dowiedziała o narodzinach naszego wspólnego dziecka

Re: wizyty z kuratorem

Ech ALtz:) Żeby nasz świat był taki prosty, jak CI się wydaje;) Exia postanowiła stanąć na głowie, żeby skłócić dzieci z ojcem i im bliżej końca rozprawy o uregulowanie kontaktów, tym bardziej czuje się na przegranej pozycji i mocniej wariuje. RODK mamy za sobą, bardzo pozytywny, opinie kuratorów

Re: wizyty z kuratorem

glasscraft napisała: > Czy widujesz sie z nimi? Widywałem się rzadko, bo to dla mnie długi wyjazd i spore wydatki. Teraz nie będziemy się widywać, muszę zarobić na nie, a nie wydawać na wycieczki, zresztą one niespecjalnie chciały, a są przyklepał taki układ, pomimo zgłaszanych przeze mnie wątp

Re: wizyty z kuratorem

altz napisał: > Widzę, że Ty ciągle swoje. Na sali sądowej byś przegrała, za bardzo dajesz się > ponosić emocjom. a tak z ciekawosci to ile spraw przed sadem Ty wygrales? -- " Avant de choisir le prénom d'un garçon, pensez toujours a la femme qui aura à le murmure

Re: wizyty z kuratorem

Już pisałem, że mnie nie stać na odwiedzanie dzieci, muszę pracować na życie dzieci, sąd tak nakazał. Poza tym nie będę miał tyle czasu, nie liczę na urlop przez najbliższe lata. Może, gdybym zaczął lepiej zarabiać, to coś się da zrobić? Staram się o to, ale to nie są proste sprawy. To życie, a nie

Re: wizyty z kuratorem

glasscraft napisała: > Wiesz, moze skoro z ciebie taki zartownis Bardzo poważnie do tego podchodzę, nawet jeśli coś piszę prowokacyjnie. A Ty co zaproponowałaś? Bo nic nie zauważyłem. Taki jest ten Twój przereklamowany rozsądek. Daj sobie spokój, jeśli już nic nie wnosisz. > Poza tym, to nie

Re: wizyty z kuratorem

Wiesz, moze skoro z ciebie taki zartownis, ze tylko patrzysz jak by tu kogos nabrac, to pisz sobie na forum glupie zarty, a nie tam, gdzie taki zarty moga komus (chociaz dziewczyny tutaj akurat maja za duzo zdrowego rozsadku, zeby twoje "rady" stosowac) zaszkodzic, jakby - co nie daj - je

Re: wizyty z kuratorem

konstancja16 napisała: > Altz, Ty sie chyba z choinki urwales. Wiem, nawet mnie trochę zawieszka uwiera! ;-) > Dzieciaki potrzebuja stabilnosci, a nie zmiany domu, szkoly, kolegow. Co to za stabilność, gdy się mieszka z przemocowcem? Ważne są w tym wszystkim dzieci. Jeśli badania wyszły w

Re: wizyty z kuratorem

altz napisał: > Z tym łączeniem rodzeństwa sobie zażartowałem. :-) Ale jest to jakiś pomysł na wybicie z rytmu matki, taki argument może zadziałać. Wtedy się zazwyczaj okaże, że do "takiej lafiryndy dzieci nie odda", takie i gorsze określenia padały przed sądem we wzburzeniu i sąd p

Re: wizyty z kuratorem

Altz, Ty sie chyba z choinki urwales. Wiesz jakie sa przeslanki zmiany sposobu wykonywania opieki nad dziecmi? Zeby sad to przyklepal wbrew woli matki trzeba udowodnic totalna niewydolnosc wychowawcza matki albo swiadome dzialanie na szkode dzieci. Tudziez narkomanie, alkoholizm albo cos w tym gu

Re: wizyty z kuratorem

glasscraft napisała: > Sad by sie chyba obsmial jak norka... jakby tak matke dawalo sie wybic z rytmu > (???) tak latwo i ojcom przejmowac opieke na dziecmi, bo przyrodnie rodzenstwo > powinno byc razem, to pewnie nie slyszalo by sie nigdy o ojcach walczacych o wi > dzenia... Eee tam, t

Re: wizyty z kuratorem

Wiem, że trochę fantazjuję, ale sytuacja nie jest beznadziejna, jestem o tym przekonany. Z tym łączeniem rodzeństwa sobie zażartowałem. :-) Ale jest to jakiś pomysł na wybicie z rytmu matki, taki argument może zadziałać. Wtedy się zazwyczaj okaże, że do "takiej lafiryndy dzieci nie odda",

Re: wizyty z kuratorem

Coz, nie przypominam sobie wczesniejszych watkow Sofiji, ale jesli istotnie beda w stanie wykazac przed sadem, ze matka jest przemocowcem to byc moze masz racje. Tylko ze: 1) do takiej frywolnej konkluzji z pewnoscia nie wystarczy opowiesc jednej strony, 2) musialaby tu byc przemoc wobec dzieci, a

Re: wizyta pani kurator

> wogóle nie spodziewałam się tej wizyty ponieważ moja prawniczka > zapewniała mnie że przy takich sprawach kurator nie przychodzi zmień prawnika -- Jednak niektórzy ludzie to gady.

Re: wizyta pani kurator

Zgadzam się z opinią chalsi. Wizyta kuratora jest standardową procedurą przy wszystkich sprawach dotyczących kontaktów czy władzy. Przy okazji chciałabym o coś zapytać: czy kurator ma jakąś legitymację służbową, identyfikator lub inny dokument potwierdzający kim jest? Pytam o to nie bez powodu

wizyta pani kurator

Witam was kobiety, 23 mam sprawe dotyczącą ustalenia kontaktów którą sama wreszcie złożyłam i dzisiaj zawitała do mnie pani kurator, wogóle nie spodziewałam się tej wizyty ponieważ moja prawniczka zapewniała mnie że przy takich sprawach kurator nie przychodzi hahahah, może i dobrze sie stało

Niezapowiedziana wizyta kuratora sadowego

Sluchajcie kiedy i w jakich sytuacjach przychodzi kurator sadowy? Do mnie zapukal do drzwi o 20:30 bez wczesniejszej zapowiedzi. Czy tak to sie odbywa? Powiedzialam ze idziemy spac i prosze o kontakt w innym terminie. Powiedzcie o co pytaja, no co mam zwrocic uwage przy pytaniach.Mamy sprawe w

... wizyta kuratora

liczyliśmy na tylko jedna rozprawę. Okazało sie jednak, że Pani Sędzia zaleciła wizytę kuratora celem zweryfikowania warunków życia dziecka (będąc mocno zdenerwowani, tak przynajmniej zrozumieliśmy jej słowa ;)). W związku z tym, mam do Was kilka pytań: - czy zalecenie tej wizyty mogło być spowodowane tym

Zdjęcia - wizyta kuratora

Zdjęcia - wizyta kuratora