Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

zwykłych, kilkuosobowych sal bez żadnych zasłon. Oczywiście są różne standardy, można wykupić sale pojedyncze, są prywatne szpitale. Mówię o większości państwowych szpitali. Uważam, że kobieta z noworodkiem kilka godzin po porodzie średnio ma ochotę na wizyty małych dzieci i innych przypadkowych osób

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

, dziecko ledwo przyśnie - a tu wpada do sąsiadki uroczy trzylatek, stryjek z kwiatkami i nastoletni kuzyn. Uważam że takie wizyty to tylko w opłaconych pokojach jednoosobowych. W większości szpitali są jakieś świetlice, korytarze, wspólne miejsca gdzie można dzieciakom pokazać rodzeństwo. Ale błagam

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

... urodzilam o 6.30 a kilkanascie minut po godz. 10-ej przyjechal maz ze starszym synem. Sama polozna, ledwo tylko pomogla mi sie przebrac, gdy zjadlam sniadanie, wypilam dzbanek kawy powiedziala mezowi, ze czas NAJWYZSZY zapoznac rodzenstwo ze soba ;-) Maz pognal do domu (byl przy porodzie, nie

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

, dziecko ledwo przyśnie - a tu wpada do sąsiadki uroczy trzylatek, stryjek z kwiatkami i nastoletni kuzyn. Uważam że takie wizyty to tylko w opłaconych pokojach jednoosobowych. Na nie wiem jak te Polki w Polsce rodzą bo jakoś w innych krajach dzieci rodzą sie ta sama droga , karmione sa piersią i jakoś

Wizyta położnej PRZED porodem- można?

Czy któraś z Was się orientuje czy przysługuje wizyta położnej wybranej jako środowiskowej przed porodem w celu uzgodnienia pewnych kwestii, przygotowanie się w jakimś stopniu do przyjęcia dziecka w domu? Wiem, że są szkoły rodzenia ale nie mam jak iść, stąd to pytanie. -- http://s4.rimg.info/e87a

Re: Wizyta położnej PRZED porodem- można?

, znajomych lub poradami w necie. Mnie też odwiedza położna, zorientuj się jakie pracują na Twoim terenie, popytaj znajomych żeby wybrać najlepszą. Ilość wizyt to chyba 4 spotkania przed porodem i 4 po. :)

Re: Wizyta położnej PRZED porodem- można?

. Ile wizyt przysługuje - tego nie wiem. Poza tym fajnie wiedzieć kto będzie przyjeżdzał na patronaż po porodzie :) -- Dobrze jest gdy dziecko jest intelgentne jak rodzice, ale czy jest jakiś sposób na to żeby moja inteligencja przeszła na dziecko ale tym samym została we mnie? by lece_bo_chce

Położna - 30 godzin wizyt domowych przed porodem!!

Witam, Jestem w 22 tygodniu ciąży i mocno zaczęłam się interesować tematem położnej, porodu, szpitali itp, stąd moje pytanie, czy znacie temat 30 godzin wizyt domowych Położnej przed porodem ? znalazłam w necie Rozporządzenie Ministra Zdrowia ( link poniżej )mówiące że tak jest, ale ja się z tym

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Oczywiscie. Bo pomiedzy tymi dwoma ekstremami nie ma absolutnie NIC. -- M. - grudzień 2010 ? - marzec 2014

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Nie dym tylko ostrożność ciekawe czy bys byla zadowolona jakby dziecko odwiedzające np. Zarazalo ospą ... przed wysypaniem ?

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

.... I nawet nie chce sobie wyobrazac, przy tym zakazie noszenia majtek- co z krwawieniem pologu(?) -- http://www.suwaczki.com/tickers/a8dogov3v054e2yy.png

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

W Polsce też są chorzy na gruźlicę. Farmaceuta :) -- http://www.suwaczki.com/tickers/km5s2n0a92pe1orf.png

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Rozumiem ze wspolokatorkom moze przeszkadzać twoj mąż i tez maja prawo go sobie nie życzyć ? Poczekajmy az będziesz rodzic drugie dziecko, bo na razie chyba nie ma sensu dyskutowac.

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

absolutnie nie...większość szpitali wpuszcza od 14 rż w zwyż... -- http://www.suwaczki.com/tickers/uch5df9htylm31rg.png

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Dzieci do lat 12 nie wpuszczaja i maja racje :-):-) te mniejsze często przywlecza choroby , a jest to oddział z dziećmi które odporności nie posiadają. .

Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Czy to dobry pomysł ? Wiem że generalnie szpitale chyba nie chętnie wpuszczają dzieci na sale poporodowe. Córka już teraz mnie pyta, czy będzie mogła zobaczyć dzidziusia jak się tylko urodzi.

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Bede rodzic w Belgii. Dwuletni synek moze mnie odwiedzac (i na pewno bedzie), ja akurat bede miala pokoj jednoosobowy wiec nikomu nie bedzie przeszkadzac. Pobyt po porodzie sn trwa 4 dni wiec nie wyobrazam sobie, ze mialabym na tak dlugo zniknac dziecku a potem wrocic do domu z "konkurencja"

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

A w szpitalu krzywdę robią, że już w kilka godzin po porodzie wychodzisz? -- Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/ Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005 zapraszam na forum Dla starających się

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

" kobiety kilka godzin po porodzie są świeże, pachnące i wypoczęte, zwarte i gotowe, a w tydzień po porodzie z płaskimi brzuszkami brylują na salonach. A u nas pani tak pech....połóg, obkurczanie macicy i nawał pokarmu....No ale cóż - wątek dotyczy naszej biednej Polski.

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

mum2004 napisała: > Człowiek krocze wietrzy, nawał pokarmu laktatorem ciągnie, kapustą się okłada, > dziecko ledwo przyśnie - ???? > Ale błagam - myście też o innych pacjentkach w pokoju. Po prostu po porodzie dz > iecku i mamie potrzebny jest przede wszystkim spokój. Wyzej

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Na zdrowy rozsądek mam bym nie liczyła. Podczas pobytu na oddziale podczas moich porodów widziała: 1 wyzytę chyba połowy klasy z liceum na 3 osobowej małej sali 2. Całe rodziny, które urządziły sobie " piknik" w sali poporodowej rozkładając swoje rzeczy np kurtki, torby na łóżkach i

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Tak z ciekawosci, bo na polskiej porodowce/poporodowce nie bylam. Nie mowcie mi, ze nie ma kotar/zaslonek oddzielajacych lozka?? -- http://www.suwaczki.com/tickers/a8dogov3v054e2yy.png

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

anonimowa84 napisał(a): > Rzecz w tym, że tu nie chodzi o czyjeś widzi misie, czy złośliwość. W przypadku > dzieci chodzi o ewentualne przeciwwskazania medyczne a jakie sa te przeciwskazania medyczne dotyczace dzieci (np. rodzenstwa), ktore nie maja zastosowania u doroslych (np partner)?

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Mam wiecej niż 1 dziecko i jestem za zakazem wstępu dla dzieci na salach kilkuosobowych w realiach polskich porodówek. 1 osoba odwiedzająca to jest max, aby zachować komfort dla matek i noworodków. Tam nie ma miejsca dla rozbrykanych i biegających kilkulatków.

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Ja chyba należę do tych kłótliwych, bo jeśli będę leżeć na sali z innymi kobietami to nie życzę sobie aby przychodziły tam inne dzieci. Uważam, że ten zakaz jest słuszny. -- http://www.suwaczki.com/tickers/ckaiyx8d19saj8fi.png

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Haha :D Wyobrazam sobie teraz polskie poporodowki z rzedami babek wietrzacych krocze i z kapiacymi cycami ;) Nie no bez przesady. Tak samo nikt nie pachnie bardziej i nie jest super glamour po porodzie za granica, zapewniam ;) A kwestia prywatnosci- moze to kiedys sie zmieni w panstwowej opiece w

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

W niemieckich szpitalach, a nawet na porodowkach (!) obecnosc rodzenstwa jest NORMALNOSCIA i OCZYWISTOSCIA. Noworodki bynajmniej od tych odwiedzin nie "kapia jak muchy" ... Jakos ta "nieostroznosc" nie przeklada sie na zachorowalnosc wrod noworodkow na jakakolwiek chorobe zakazna

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

W szpitalu w którym rodzilam nie było z tym problemu. Były wyznaczone godziny. Odwiedziny rodzeństwa to świetny pomysł. Warto od razu budować więź między dziećmi. -- Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy Twoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzień Twoje serce, które cierpi i kocha nam

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

A po co siedziec w szpitalu, kiedy mozna wyjsc, wszystko sprawdzone, dziecko,mama przebadana, zielone swiatlo. Lepiej siedziec w glosnym, obcym i nie do konca komfortowym miejscu niz we wlasnym domu?? -- http://www.suwaczki.com/tickers/a8dogov3v054e2yy.png

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

kisi_165 napisała: > Ja Jak rodziłam synka to również obiecałam córką,że zobaczą dzidziusia. > Tyle,że u mnie w szpitalu był zakaz wchodzenia na sale. Była przeznaczona do te > go świetlica. Bądź korytarz przed salami porodowymi. po porodowymi. * -- http://lpmf.lilypie.com/i3vhp2.pn

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Ja Jak rodziłam synka to również obiecałam córką,że zobaczą dzidziusia. Tyle,że u mnie w szpitalu był zakaz wchodzenia na sale. Była przeznaczona do tego świetlica. Bądź korytarz przed salami porodowymi. -- http://lpmf.lilypie.com/i3vhp2.png

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Jak urodziłam synka, w szpitalu był zakaz wchodzenia kogokolwiek, bo akurat panowała grypa, więc nawet nie było takiej opcji. Szczerze mówiąc nawet o tym nie myślałam, bo w szpitalu, w którym rodziłam, pobyt trwał zaledwie 24h, więc młoda nawet nie zdążyła zatęsknić ;) -- Wiktoria 28.05.2006 Tymot

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Polska należy do krajów o podwyższonym ryzyku ze względu na sąsiedztwo krajów byłego ZSRR gdzie gruźlica szaleje. Także jeśli ktoś planuje odwiedzanie rodziny w Polsce chyba warto zaszczepić. Co do tematu wątku, rodziłam dwa lata temu w Polsce w państwowym szpitalu, do współlokatorek przychodziły pa

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Rzecz w tym, że tu nie chodzi o czyjeś widzi misie, czy złośliwość. W przypadku dzieci chodzi o ewentualne przeciwwskazania medyczne i takie też podstawy mają obowiązujące przepisy. Twój argument o mężu jest śmieszny, ale jeśli któraś z wrażliwych pań poda mi sensowne argumenty to jestem w stanie to

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Ja bede rodzic z moim partnerem, corka bedzie wtedy pod opieka albo swojej babci, albo znajomej - jezeli wszystko bedzie ok, to wyjde ze szpitala kilka godzin po porodzie - albo moja mama podjedzie z corka do szpitala i wszyscy razem wrocimy do domu, albo jej tata pojedzie po nia do znajomych i

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

My do krajow podwyzszonego ryzyka jezdzimy, bylismy wlasnie w pazdzierniku z corka, wiec chcielismy od razu to zalatwic - w tej ciazy mam juz w karcie wpisane, ze potrzebuje szczepienia na gruzlice, ale bede kombinowac, zeby dali je juz w przychodni. Tak czy siak musilibysmy je robic przed wyjazdem

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Nie, ale po co mam tam siedzieć? Wole w domowym zaciszu cieszyć sie życiem we czwórkę. Rownież rodze w Anglii, jak dziewczyny poniżej i powyzej. Za poerwszym razem wyszłam po niecałych 24h, bo jak głupia czekałam na szczepienie na gruźlicę - tym razem po nie podejde do przychodni, w szpitalu z gorą

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Pierwsze dziecko urodzilam po 8 wieczorem, nastepnego dnia miedzy 10-11 wyszlismy do domu. Drugie dziecko urodzilam po 6 wieczorem do domu wychodzilam nastepnego dnia o tej samej porze jak z pierwszym. Rano przyjechal maz ze starsza corka (4.5) nas odebrac - nie bylo zadnego problemu. Rodzilam z mez

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Acha,syn nie miał 14 lat tylko 7. Młodsze dzieci też przychodziły innych pacjentek Wy boicie się ospy? W szpitalach są gorsze bakterie niż te które ma odwiedzajacy. Położna czy personel szpitala też może mieć chore dzieci. Nie da się odizolowac od wszystkich patogenow noworodka. -- http://www.su

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

kiedy poprostu moze byc krepujaco i nieswojo. Jednak kobiety roznie sie czuja po porodzie, karmia piersia, czasem po raz pierwszy. A tu jakis obcy maz siedzi (dzieci to przy tym pal szesc;)) Nie moge sobie tego wyobrazic. -- http://www.suwaczki.com/tickers/a8dogov3v054e2yy.png

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

wczesniej) ... I nadal takie oddzialy pologowe w Polsce sa :-/ A minelo od mojego pierwszego porodu prawie 15 lat. Potem urodzilam za ta slynna zagranica i bylo zupelnie inaczej: 2 godziny po porodzie bylam pod prysznicem, potem przebrana w wygodny dres. Nie bylo zadnego "wietrzenia" (nikomu to

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Masakra to co opisujesz. Naprawde tak samo jak ciaza to nie choroba, to kobieta po porodzie (sn) to nie jest taki zwyczajny pacjent. Generalnie porod to tez nie jakas scisle medyczna akcja. Rodzi sie w szpitalach dla bezpieczenstwa w przypadku komplikacji I jesli wszystko idzie ok, to kobieta

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Ale małej nic się nie stanie jak zobaczy rodzeństwo po Waszym powrocie do domu. W końcu szpital to miejsce gdzie nie będziesz sama, są inne rodzące. Mnie w szpitalu wystarczył sam mąż, a tabuny gości były denerwujące bo mały był na tyle absorbujący, że w dzień chciałam choć chwilę odpocząć. Poza tym

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

... zwlaszcza, ze te "medyczne" przeciwwskazania to tylko przez polskie oddzialy poporodowe sa praktykowane ... Gdyby byly to rzeczywiscie wazne wskazania natury medycznej, wowczas bylyby przestrzegane bezwglednie i wszedzie (jak na OIOMie oraz salach operacyjnych). Widocznie jednak nie sa

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

lidek0 napisała: > A w szpitalu krzywdę robią, że już w kilka godzin po porodzie wychodzisz? pierwszy porod: na sali lezalam tak jak pisalam wyzej z 6 kobietami i glosno bylo non stop, nie dalam rady, wyszlam po 1.5 dnia mimo ze dziwnie sie z tym czulam, bo naczytalam sie na forach, ze sie

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

lo matko, ale dym w tych polskich szpitalach;) dwoje dzieci rodzilam w uk, z synem lezalam w sali z 6 innymi kobietami, przychodzily tlumy odwiedzajacych, a jakze i z malymi dziecmi. Nie slyszalam/widzialam, aby kogokolwiek ewakuowali.. z cora lezalam z 2 kobietami, przyjechal po mnie maz z poltorar

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Ja powiem Ci coś z mojego doświadczenia. Jak moja siostra rodziła w szpitalu Państwowym to nie miała 1 osobowej sali, leżały we 3. Też był zakaz,ale jedna babka miała to w nosie i mąż przylazł z 3 letnim dzieckiem. Był dym, oburzyła się jedna ze współlokatorek, nie chciała by jej dziecko, noworodek

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

illegal.alien napisała: > Nie, ale po co mam tam siedzieć? Wole w domowym zaciszu cieszyć sie życiem we c > zwórkę. > Rownież rodze w Anglii, jak dziewczyny poniżej i powyzej. Za poerwszym razem wy > szłam po niecałych 24h, bo jak głupia czekałam na szczepienie na gruźlicę - tym >

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

U mnie tez dzieci moje przyszły w odwiedziny ( urodziłam w nocy o 2.30 ) a tata po przedszkolu w porze obiadowej je przywiózł. Miałam salę 2 osobowa i do sąsiadki tez przyszedł mąż z dzieckiem starszym (3-4 letnim). Szczerze môwiąc to jest to dla mnie nie do pomyślenia , zeby rodzeństwo nie mo

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Rodze w Londynie. Drugie dziecko. Nie wyobrazam sobie, zeby synek nie przyszedl (on pewnie tez bedzie zadowolony). Nie ma zadnych zakazow, dzieci ponizej 16 roku zycia moga wchodzic na porodowki (czesto po 2,3,4 kobiety) - o ile sa to twoje dzieci, nie jakas dalsza rodzina. Uwazam ze to swietnie....

Re: Wizyta rodzeństwa w szpitalu (po porodzie)

Obie córki rodziłam w Polsce, za każdym razem wypuścili nas w 3 dobie. Młodszą rodziłam dokładnie rok temu, leżałam sama w sali, mój M przyszedł ze starszą (wtedy miała 5 lat) i pielęgniarki chamsko i bez skrupułów kazały opuścić dziecku oddział. Moja córka bardzo to przeżyła, do tej pory czasami to

Re: Wizyta położnej po porodzie

wspolnego jezyka? Mozna tez poloznej nie miec w ogole i nie zyczyc sobie jej wizyt. Bo to, ze Ci sie ona przez pol roku (przynajmniej w De tak jest) po porodzie "nalezy" nie oznacza, ze musisz z jej uslug korzystac. Ja do czynienia mialam z dwoma poloznymi w czasie drugiej ciazy. Wybralam ta

Re: Wizyta położnej po porodzie

Wizyty poloznej po pierwszym porodzie (1999) wspominam jako pro-forme: zwazyla malego, wypelnila papiery, pomasowala mnie troche, zobaczyla jak przystawiam, pochwalila, ze karmie piersia i zalecila DIETE matki karmiacej. Przyszla dwa razy. Nie dowiedzialam sie od niej w sumie niczego, czego bym

wizyta u lekarza ze szpitala przed porodem

, jednak nie znam żadnego z pracujących tam lekarzy. Znajome doradzają mi, żebym wybrała się na kilka wizyt do jakiegoś lekarza z tego szpitala, żeby przy porodzie był ktoś, kto lepiej zna mój przypadek. Poza tym lekarze podobno inaczej podchodzą do swoich pacjentek niż do kogoś "z ulicy". Jak

wizyta polożnej w domu po porodzie

Witam Mam pytanie odnośnie wizyty położnej w domu po porodzie. Czy jest ona konieczna, czemu służy i czy mogę się na nią nie zgodzić. Dodam, że po pierwszym porodzie nie miałam takiej wizyty, a teraz w przychodni mi mówią, że jak urodzę to obowiązkowo musi być takowa wizyta.

Re: po porodzie-wizyta u lekarza prowadzącego

Jest to wizyta popologowa (okolo 6 tygodnia po porodzie), chociaz polog moze jeszcze faktycznie trwac. Lekarz sprawdza stan obkurczenia macicy, stan polozenia organow wewnetrznych, stan krocza po wygojeniu (w przypadku naciecia), zapyta pewnie o dolegliwosci pociazowe (np. przejsciowe nietrzymanie

Re: wizyta polożnej w domu po porodzie

Pierwsza wizyta odbyła się w 6 dobie po porodzie. Na kolejne się umawiamy-co tydzien, łącznie cztery wizyty. Bardzo je sobie cenię, polozna to fantastyczna babka, na pierwszej wizycie wyciągnęla mi szew po cc. Jestem spokojniejsza bo sprawdza mi dziecko-wygląd skóry,odruchy, zaliczamy ważenie

Re: wizyta u lekarza ze szpitala przed porodem

kot_marceli napisał(a): "...Znajome doradzają mi, żebym wybrała się na kilka wizyt do jakiegoś lekarza z tego szpitala, żeby przy porodzie był ktoś, kto lepiej zna mój przypadek. .." twoja ciąża jest skomplikowana? zagrożona? nietypowa? wyjątkowa? jeśli nie, to jaki to o jakim

Wizyta położnej po porodzie

Nie chcę wpisywać się w wątku na szpilce, żeby go nie zaśmiecać swoimi przemyśleniami, ale jestem ciekawa, co sądzicie o wizytach patronażowych? Czy są potrzebne? Czy pomogły Wam? Gdy rodziłam pierwszą córkę w 1997 roku, to takich wizyt nie było. Rolę położnej pełniła babcia, ciotki, sąsiadki

Re: Wizyta położnej po porodzie

dla mnie zupełnie zbędne, nie zgłaszałam żadnego z dwóch porodów -- Suwaczek Suwaczek2

Re: Wizyta położnej po porodzie

Jeszcze jeden artykuł. www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79399,11660797,Polozna_rodzinna___pierwsza_wizyta.html -- Park w barwach jesieni Zmęczyłam się czytaniem :P

Re: Wizyta położnej po porodzie

Mi nie pomogła, tylko wkurzała. Jakieś bzdury o diecie matki polki mi wciskała. Nie powiedziała nic czego bym nie wiedziała.

Re: wizyta położnej w domu PO porodzie

a ja bardzo miło wspominam wczorajszą wizytę położnej. pytała się jak zniosłam poród, jak było w szpitalu, jak karmię. co do karmienia mówiła tylko, żebym piła dużo więcej (mówiłam, że małemu zdarza się wpadać w nocy w histerię) i obserwowała, co zjadłam w ciągu dnia. z uśmiechem powiedziała, żebym

Re: Wizyta położnej po porodzie

Możesz sama wybrać położną, która ma do Ciebie przychodzić, niekoniecznie musi to być osoba ze szpitala gdzie rodziłaś. Takich wizyt bezpłatnych powinno być 6. Każdą wizytę potwierdzasz podpisem. I Ty również podajesz jej swój adres zamieszkania. Przecież nie ma sensu aby przychodziła pod adres

Re: Wizyta położnej po porodzie

zebra12 napisała: > Gdy rodziłam pierwszą córkę w 1997 roku, to takich wizyt nie było. Rolę położnej pełniła babcia, ciotki, sąsiadki. Nie jest to prawda, bo takie wizyty były. Mało tego były już duuużo wcześniej. -- Park w barwach jesieni Zmęczyłam się czytaniem :P

Re: Wizyta położnej po porodzie

A wcale nie. Szpital pyta gdzie wysłać. Ja mam miejsce zameldowania 20 km od miejsca zamieszkania. Musiałam w szpitalu wypełnić jakiś druczek, do której przychodni wysłać kartę szczepień dziecka.

Re: Wizyta położnej po porodzie

Tobie może nie jest potrzebna położna, bo Ty wszystko wiesz i wszelkie rozumy zjadłaś, ale tak ciężko przyjąć do wiadomości, że ktoś może mieć inny pogląd na tę kwestię?

Re: Wizyta położnej po porodzie

Matce potrzebny jest spokój, a nie plątanie się obcych przemądrzałych bab po chałupie. -- http://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png

Re: Wizyta położnej po porodzie

Jezu, opowieść o tej drugiej położnej brzmi niemal jak bajka. Ciekawe na jaką ja trafię. Ale w takie cuda nie wierzę... -- http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/8822

Re: Wizyta położnej po porodzie

Ja mam taką sytuacje, ze mieszkam w miescie X, w którym nie rejestrowałam się w przychodni (i nie zamierzam) a meldunek mam w miescie Y oddalonym o 20km. Tam bywałam w przychodni i dziecko bedzie zameldowane w miescie Y. Myślicie, że jakakolwiek wizyta patronażowa mnie czeka? Niby kto do mnie

Re: Wizyta położnej po porodzie

Wizyty takie są od dawna, na pewno wcześniej niż od 1997 roku. Jak urodziłam się ja (1976) i mój brat (1977) to już były, tak twierdzi moja mama :) Ja byłam zadowolona z wizyt - ale położna która do mnie przychodziła to mądra, młoda osoba, nie terroryzowała mnie z powodu karmienia mm (a wiem od

Re: Wizyta położnej po porodzie

Już pisałam. Nie mogę narzekać. W 2000 roku były to tylko dwie wizyty i możliwość kontaktu, w 2006 roku chyba cztery-teraz położna przychodziła przez 6 tygodni co tydzień-rozmawiałam wyciągnęła szwy po cc, odpowiadała na wszystkie pytania-świetna, otwarta kobieta, czułam sie bezpiecznie, czekałam

Re: Wizyta położnej po porodzie

zebra12 napisała: > Zawsze uparcie mi przysyłali położną pod miejsce zameldowania, czyli do moich rodziców. Nigdy mnie nie pytali, gdzie przysłać. A w szpitalu jaki podawałaś adres ? Na IP podajesz swoje dane i adres przecież. Jesli podawałaś zameldowania, to też trzeba było podać zamieszkan

Re: Wizyta położnej po porodzie

Zawsze uparcie mi przysyłali położną pod miejsce zameldowania, czyli do moich rodziców. Nigdy mnie nie pytali, gdzie przysłać. Odkąd się deklarowało wybór lekarza i położnej sytuacja się zmieniła, ale naprawdę nie mam pojęcia kto jest moją położną czy pielęgniarką. -- http://img.1gif.pl/zebra/zebra

Re: Wizyta położnej po porodzie

1mzeta napisała: > I oczywiście nie doczytałaś tego- "piszę z autopsji 1997." Ale w 97/98 nie było już rejonizacji. Zameldowanie wtedy również nie miało znaczenia. -- Park w barwach jesieni Zmęczyłam się czytaniem :P

Re: Wizyta położnej po porodzie

No ma i to dużo bo szpital nie będzie sprawdzał gdzie kto ma deklarację złożoną tylko wyśle zawiadomienie do przychodni rejonowej zgodnie z adresem zameldowania- chyba, że sama pacjentka ich poinformuje gdzie złożyła deklarację to wtedy co innego. -- Zmieniłam nicka :)

Re: Wizyta położnej po porodzie

Może się zdarzyć i tak, że położna zastuka tam gdzie jesteś zameldowana bo szpital w którym będziesz rodzić nawet jak będzie oddalony ze 20 km od miejsca twojego zameldowania powiadomi rejonową przychodnię zdrowia o fakcie pojawienia się nowego obywatela- piszę z autopsji rok 1997. -- Zmieniłam nic

Re: Wizyta położnej po porodzie

To taka położna niech się schowa. Mogła sobie darować tą wizytę bo i po co. A pielęgniarka to też w ramach tego całego patronażu tyle, że niezapowiedziana. Chyba żeby zorientować się czy dziecku jest dobrze, czy jest zadbane, jakie ma warunki itp. U nas obejrzała jego książeczkę. Pogadała o

Re: Wizyta położnej po porodzie

A po co obce baby (jak słyszę także niezapowiedzianie) mają mi się plątać po chałupie? Psem bym pogoniła, niech się wezmą za solidną robotę. -- http://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png

Re: Wizyta położnej po porodzie

To była położna środowiskowa. Dzwoniła kilka razy, że przyjdzie, czy wszystko ok, czy coś mnie niepokoi i przyszła po pół roku. A pielęgniarka w jakim celu przychodzi? -- http://img.1gif.pl/zebra/zebra-1.gif

Re: Wizyta położnej po porodzie

do mnie przyszła w zeszły poniedziałek (ze szpitala wyszliśmy w sobotę). drugi raz zawitała dzisiaj. obie wizyty niezapowiedziane, ale mi to akurat nie przeszkadza. jak stwierdziłam, że szybko się pojawiła, to powiedziała, ze ma 48 godzin od wyjścia ze szpitala na pierwszą wizytę patronazową. na

Re: Wizyta położnej po porodzie

Tak nie jest. To matka/rodzice przy wypisie ze szpitala podają ew.przychodnię do której należą. Szpital nie sprawdza, gdzie mają swoją przychodnię. Więc jeśli rodzice nie podadzą żadnej to i szpital nie ma jak i kogo zawiadomić. A rodzice moga powiedzieć, że jeszcze się wahają i sami zgłoszą dziecko

Re: Wizyta położnej po porodzie

Do mnie położna przyszła 2 dni po moim powrocie ze szpitala. Zadawała pytania, pokazała jak przykładać malego do piersi, mówiła jak dbać o kroczę, wykąpała mi go i to teraz jestem jej wdzięczna bo jak rozebrałam małego okazało się dostał uczulenie na kosmetyki Johnsona a ja głupia myślałam że to pot

Re: Wizyta położnej po porodzie

A jesteś pewna, że to nie była pielęgniarka środowiskowa? Ona właśnie mniej więcej w takim czasie i niespodziewanie przychodzi. Co do położnej...Chyba zależy jaka to osoba. Ja na swoją nie narzekam. Była bardzo pomocna. Z tym, że to moje pierwsze dziecko. Przy drugim pewnie byłaby zbyteczna. Chociaż

Re: tesciowie z wizyta jeszcze przed porodem...

też spodziewam się dziecka (w listopadzie) i moja mama już "kota" dostaje. mieszkam za granicą, więc jej wizyta u nas = przynajmniej tydzień, ale twardo powiedziałam, że żadnych wizyt "z noclegiem" przed upływen 2 miesięcy. trochę się obraziła - no ale nie ma innego wyjścia. tu

Sens 2-tygodniowej wizyty tuz po porodzie?

Wg mnie problemem nie jest gdzie polozyc tesciowych tylko czy ma sens ich 2-tygodniowa wizyta tuz po urodzeniu dziecka. To jest twoje pierwsze dziecko, wiec prawdopodobnie nie zdajesz sobie do konca sprawy w jakim stanie bedziesz. A bedziesz zmeczona, obolala. Do tego dziecko nie musi okazac sie

Czy konieczna jest wizyta położnej po porodzie?

Chodzi mi o te wizyty patronażowe. Urodzę trzecie dziecko. Przy córkach wiele z tych wizyt nie wynikało...niestety. Ja w tej ciąży zapisałam się do innej poradni niż są moje dzieci bo potrzebowałam się leczyć, a w starej poradni lekarze interniści byli po prostu do bani. Natomiast lekarzy pediatrów

tesciowie z wizyta jeszcze przed porodem...

tesciow,to troche sie obawiam,jak to wszystko bedzie wygladalo...boje sie,ze tesciowa bedzie sie wtracac w kazdy moj czyn,ona w ogole tryska energia 24h i nic ja nie zmeczy.boje sie,ze przejmie pelna kontrole nad dzieckiem,nad nami,kuchnia i wszystkim.byla u nas z wizyta kilka lat wczesniej,ale wtedy nie

Re: tesciowie z wizyta jeszcze przed porodem...

Jeśli masz z teściową naprawdę dobre układy, jej wizyta i pomoc będą nieocenione. Młoda matka mimo sporej teoretycznej wiedzy, przy swoim dziecku czuje się zagubiona, do tego często jest zmęczona. Mówisz, że to jest mądra i dobra kobieta? To z największym prawdopodobieństwem będzie ok. Ja wiem, że

ostatnia wizyta przed porodem

mam pytanie do kobiet które były już u gin. na ostatniej wizycie przed porodem, wiem że lekarz bada wtedy na fotelu ginekologicznym chciałabym dowiedzieć się czy któraś z was była na takiej wizycie razem ze swoim partnerem czy sama? do tej pory chodziliśmy z partnerem razem na kontrolne wizyty ale

Re: wizyta położnej w domu PO porodzie

ja tam nie jestem wrogo nastawiona w rzadnym wypadku ;D moje pytanie byoł z czystej ciekawości, jako że nikt do mnie nie przyszedł po porodzie i chciałam wiedzieć. Wiele rzeczy można doczytać na długo przed pojawieniem się dziecka, ja tak zrobiłam, a poza tym nie miałam zagadek których Internet by

Re: wizyta położnej w domu PO porodzie

u nas w szpitalu pytali do jakiego lekarza chodzę ja, do jakiego będzie chodziło dziecko i nigdzie nie musiałam wydzwaniać po położną. Z tym, że ja i synek do jednej przychodni należymy więc nie powiem Ci "os kogo" była położna, za to była raz i więcej jej nie chciałam... jakoś wizyta u

wizyta kontrolna po porodzie

Witam. Czy na wizytę kontrolną 6 tyg. po porodzie muszę iśc do lekarza prowadzącego ciążę czy może byc to inny ginekolog?

po porodzie-wizyta u lekarza prowadzącego

-- Witam, w wypisie ze szpitala, w którym rodziłam mam zalecenie zgłoszenia się na wizytę kontrolną do lekarza prowadzącego. Mam pytanie - czemu służy taka wizyta, co jest przez takiego lekarza sprawdzane? Dzięki za pomoc. Pozdrawiam Monika

Re: po porodzie-wizyta u lekarza prowadzącego

Nie wiem, czemu służy, znajomej nie rozpoznali przyrastającej resztki łożyska i po pół roku musiała mieć chemioterapię:( -- misiedlakazdego.blox.pl/html

Re: wizyta polożnej w domu po porodzie

Więc jak się kolejny raz umówiła na wizytę to poszłam sobie do fryzjera a dziecko zostawiłam z tatusiem, myślę, chce czy nie będzie musiała z nim gadać :-)

Telewizor, skórzane kanapy w sali... W tym szpitalu urodzi Dorota Gardias! Poród kosztuje tu...

Telewizor, skórzane kanapy w sali... W tym szpitalu urodzi Dorota Gardias! Poród kosztuje tu...

Zdjęcia - wizyta po porodzie